×
Zaczęło się podobno od jednego zdjęcia. Takiego, które na pierwszy rzut oka można by odłożyć gdzieś między „dziwne” a „pewnie się da wytłumaczyć”. Tylko że tutaj — jak opowiadają mieszkańcy — nic już potem nie było takie proste.
W Mysłakowicach od kilku miesięcy krąży historia, o której jedni mówią szeptem, inni machają ręką. A jeszcze inni… robią zdjęcia, sprawdzają, analizują. I właśnie z tego wszystkiego powstała książka Dariusza Foint „Dziennik z Mysłakowic – Niezwykły dokument zjawisk duchowych”.

I co ciekawe — to nie jest ktoś „znikąd”. Człowiek od spraw przyziemnych, od odszkodowań, od papierów, od konkretów. Przyjechał tu z zupełnie innego powodu. Pomóc, doradzić, załatwić sprawę po błędzie medycznym. Tyle że — jak sam mówi — wszystko skręciło w zupełnie inną stronę.
Bo po spotkaniu, kiedy sprawy formalne były już zamknięte, padło zdanie, które właściwie uruchomiło całą historię:
„Chciałabym porozmawiać z panem o pana drugiej profesji…”
I wtedy pojawiło się zdjęcie.
Nie wiadomo, czy to był moment przełomowy, czy dopiero początek. Faktem jest, że chodzi o kobietę, która zmarła 27 października 2025 roku. Nie została pochowana w Mysłakowicach, a jednak — trzy dni później — miała się pojawić na nagraniu z kamerki przy jednym z domów. 31 października. Halloween. Przypadek? No właśnie.
Od tego momentu, jak twierdzą osoby związane ze sprawą, zaczęły się kolejne zdarzenia. Jedne trudne do wytłumaczenia, inne… jeszcze bardziej. Mowa o manifestacjach, dziwnych śladach, sytuacjach, w których zwykła świeczka potrafiła zachowywać się co najmniej nienaturalnie. Podobno były też nadpalone szklane świeczniki — takie rzeczy raczej nie dzieją się same.
Autor książki nie chce zdradzać wszystkiego. I trochę trudno się dziwić. Twierdzi jednak, że cała historia miała swój cel — że duch zmarłej kobiety próbował coś przekazać. Jakąś tajemnicę z życia. Coś, co ostatecznie — po ujawnieniu — przyniosło jej spokój. Przynajmniej częściowy.
W tle pojawia się też wątek wróżki z Jeleniej Góry, listów, o których wcześniej nikt nie mówił, i zapowiedzi, że pojawi się ktoś, kto „to wszystko poukłada”. Według autora — tym kimś okazał się on sam.
Brzmi jak scenariusz filmu? Może trochę tak. Ale Foint podkreśla, że w książce nie opiera się tylko na relacjach. Mają się tam znaleźć również analizy zdjęcia — sprawdzane pod kątem ewentualnego wygenerowania przez AI. Podobno siedem różnych detektorów wykluczyło taką możliwość. Do tego opinia grafika i sytuacja dość nietypowa: kilku biegłych sądowych miało uznać zdjęcie za autentyczne na tyle szybko, że… odmówili sporządzania opinii, żeby autor nie ponosił kosztów bez potrzeby.
I tu każdy już sam musi zdecydować, co o tym myśli.
Jedno jest pewne — o Mysłakowicach zrobiło się głośniej. I to nie tylko lokalnie. Tego typu historie, niezależnie od tego, czy ktoś w nie wierzy, czy nie, przyciągają uwagę. Ciekawość. Czasem ludzi z zewnątrz, którzy chcą zobaczyć miejsce, o którym się mówi.
Dla samej miejscowości to może być… no właśnie — coś więcej niż tylko opowieść. Bo każda taka historia, nawet ta najbardziej nieoczywista, sprawia, że nazwa „Mysłakowice” zaczyna gdzieś krążyć. W rozmowach, w internecie, między ludźmi.
A czy to wszystko wydarzyło się naprawdę? Autor zapowiada spotkania i mówi wprost: resztę opowie na żywo.

I właśnie takie spotkanie ma się odbyć już niedługo. 24 maja, o godzinie 16:00, przy ulicy Widokowej 9 (teren Camp66). Autor zaprasza na premierę książki i — jak zapowiada — na rozmowę, w której padną rzeczy, których w publikacji nie ma albo są tylko zarysowane. Wstęp wolny, więc pewnie pojawią się i ciekawscy, i sceptycy. I może dopiero tam okaże się, kto jak tę historię rozumie.
Więcej informacji oraz możliwość zakupienia książki na stronie autora: historieduchowe.pl

Myslakowice.com to niezależny, prywatny portal internetowy poświęcony tematyce Mysłakowic i Dolnego Śląska. Na stronach naszego portalu można znaleźć również informacje o zasięgu krajowym i światowym.
Wszystkie materiały, fotografie i grafiki są chronione na mocy prawa autorskiego i nie mogą być wykorzystywane komercyjnie. Przy cytowaniu na innych stronach www należy dodać aktywny odnośnik do strony myslakowice.com
Dodaj komentarz