20 marca 2026 r.
Moringa 750x90 podstrony
Wiosna za pasem. Mieszkańcy pytają: co dalej z Pałacem w Mysłakowicach? Jest nowy przetarg i nowe ceny

Idzie wiosna. W parkach pierwsze pąki, na ławkach coraz więcej ludzi, a w rozmowach – jak co roku – wraca temat, który w Mysłakowicach elektryzuje od dawna. Co dalej z Pałacem królewskim? Czy wreszcie znajdzie się ktoś, kto tchnie w niego życie?

Gmina ogłosiła właśnie kolejny przetarg na sprzedaż zabytkowego obiektu. I to nie byle jaki. Tym razem zmiany są konkretne – nieruchomość została rozdzielona na dwa odrębne obiekty. Osobno wystawiono Pałac, a osobno tzw. małą szkołę, czyli Willę Legniz. Zmieniono też ceny.

Cena wywoławcza Pałacu została ustalona na 7 milionów złotych. Willa Legniz – 1 milion 200 tysięcy złotych. To wyraźna korekta względem pierwszego przetargu, który – jak wiadomo – nie przyniósł rozstrzygnięcia.

Redakcja portalu mysłakowice.com spotkała się dziś z wicewójtem Gminy Mysłakowice Grzegorzem Truchanowiczem, by zapytać wprost: skąd ta decyzja i czy to oznacza, że poprzednia koncepcja się nie sprawdziła?

– Rynek weryfikuje wszystko – usłyszeliśmy. – Po pierwszym przetargu przeanalizowaliśmy sytuację. Rozdzielenie obiektów daje większą elastyczność potencjalnym inwestorom. Nie każdy jest gotowy kupić cały kompleks. Teraz można startować oddzielnie.

Jak wynika z dokumentów przetargowych warunki zostały doprecyzowane, a procedura jasno określa obowiązki przyszłego nabywcy, w tym kwestie związane z ochroną konserwatorską. Nie jest tajemnicą, że to obiekt zabytkowy, wymagający poważnych nakładów finansowych. I odwagi.

Wicewójt Grzegorz Truchanowicz odpowiadał na pytania spokojnie, rzeczowo. Nie uciekał od trudnych tematów. Przyznał, że sprzedaż Pałacu to dziś jedno z najbardziej racjonalnych rozwiązań. – Utrzymanie tak dużego obiektu obciąża budżet. A chcemy, żeby on żył, a nie tylko trwał – podkreślił.

Czy to jedyna opcja? Niekoniecznie.

Jak udało nam się ustalić, wójt Gminy Mysłakowice prowadzi rozmowy również na szczeblu wyższym. Były spotkania z przedstawicielami władz oraz urzędnikami rządowymi. Są sygnały, że temat nie jest obojętny także poza gminą. Szczegółów na razie nie możemy ujawnić, ale – jak słyszymy – „są pozytywne ruchy w tym kierunku”.

Mieszkańcy pytają, czy Pałac ma szansę stać się hotelem, centrum konferencyjnym, a może ośrodkiem kultury. W przestrzeni publicznej pojawia się wiele pomysłów. Jedni chcieliby funkcji turystycznej, inni marzą o miejscu dostępnym dla lokalnej społeczności. Prawda jest taka, że bez inwestora trudno mówić o konkretach.

Rozdzielenie Pałacu i Willi Legniz może być krokiem, który urealni sprzedaż. 7 milionów złotych za główny obiekt to wciąż poważna kwota, ale niższa niż wcześniej. 1,2 miliona za mniejszy budynek daje szansę mniejszym podmiotom.

Wiosna to czas nadziei – mówią mieszkańcy, których spotkaliśmy dziś w okolicach parku. I chyba coś w tym jest. Bo choć Pałac od lat stoi w centrum miejscowości jak milczący świadek historii, to jednak tym razem coś się ruszyło. Nowy przetarg, nowe warunki, nowe rozmowy.

Czy tym razem się uda? Tego nie wie nikt. Ale jedno jest pewne – temat Pałacu w Mysłakowicach nie zniknie. Przynajmniej nie tej wiosny.

 
 
04-03-2026 admin

Komentarze

  • Pisze Pan, że „myślę, że cena za ten pałac jest mocno zaniżona”, a przez dwa lata pałac nie mógł znaleźć nabywcy za 14 mln złotych. Gdzie jest logika w Pana wypowiedziach? Przecież to były otwarte, publiczne przetargi — każdy chętny mógł do nich przystąpić. Jeśli więc przez dwa lata nikt nawet nie złożył oferty, to jaka cena jest właściwa?
    Co do „wyjaśnień dla społeczeństwa”. My nic nie musimy wyjaśniać — nie jesteśmy organem Urzędu Gminy. Otrzymaliśmy jedynie informację, że prowadzone są rozmowy, aby pałac wspólnie z inną instytucją pełnił funkcję publiczną. Na razie są to jednak tylko rozmowy, więc nikt niczego nie musi wyjaśniać, bo zwyczajnie nie ma jeszcze czego wyjaśniać.
    Czy władze gminy chcą, aby pałac można było wyremontować i zagospodarować za publiczne pieniądze? Oczywiście, że chcą — jak tylko będzie taka możliwość. A Pan, Szanowny Obserwatorze, chce już teraz wszystkich informacji. Gdy pojawią się konkretne ustalenia, społeczeństwo — w tym również Pan — na pewno się o nich dowie.
    Pozdrawiamy serdecznie.
  • Myślę że cena za ten pałac jest mocno zaniżona . Nic się nie mówi o przeprowadzonym remoncie ile kosztował i jaki koszt poniosła gmina .Pytanie jest o jakie tajemnice chodzi , co się ukrywa przed społeczeństwem ? wycinek wypowiedzi ,, Jak udało nam się ustalić, wójt Gminy Mysłakowice prowadzi rozmowy również na szczeblu wyższym. Były spotkania z przedstawicielami władz oraz urzędnikami rządowymi. Są sygnały, że temat nie jest obojętny także poza gminą. Szczegółów na razie nie możemy ujawnić, ale – jak słyszymy – „są pozytywne ruchy w tym kierunku” Proszę o wyjaśnienie społeczeństwu .

Dodaj komentarz

Śledź nas

O nas

Myslakowice.com to niezależny, prywatny portal internetowy poświęcony tematyce Mysłakowic i Dolnego Śląska. Na stronach naszego portalu można znaleźć również informacje o zasięgu krajowym i światowym.

Wszystkie materiały, fotografie i grafiki są chronione na mocy prawa autorskiego i nie mogą być wykorzystywane komercyjnie. Przy cytowaniu na innych stronach www należy dodać aktywny odnośnik do strony myslakowice.com

Newletter

Ostatnie komentarze