×
Mysłakowice 1990 – 2010 r.
Część 1
Część 2
Część 3
9.Szpital.
Wiosna 1854 r. starosta powiatu Hugo von Grawenitz, ogłosił budowę szpitala w Mysłakowicach, przeznaczonego na potrzeby mieszkańców Kotliny i okolicy. Szpital miał stanąć na miejscu browaru. Ogłoszono publiczną zbiórkę pieniędzy i darów rzeczowych na ten cel. Wzięli w niej udział nie tylko mieszkańcy najbliższych okolic, ale również wiele wysoko urodzonych osób, z dalszych stron państwa pruskiego i innych krajów niemieckich.
Wśród darczyńców znaleźli się nie tylko przedstawiciele pruskiej arystokracji, ale również właściciele okolicznych majątków i zakładów przemysłowych. Już w maju ukazało się ogłoszenie starosty o sprzedaży urządzeń z mysłakowickiego browaru. Dochód z nich miał być przeznaczony na budowę szpitala. W tym samym czasie, kiedy wpłynęły już pierwsze dary od ludności, król zadeklarował około 200 talarów, księżna Elżbieta von Hessen z Karpnik 50 talarów, książę Czartoryski z ciszycy 16 talarów 7 groszy i 6 fenigów, książę pruski Adalbert 50 talarów, hrabia von Matuszka z Miłkowa pewna kwotę.
Deklarowano również inne formy pomocy np. ks. Marianna von Hessen z Karpnik zaproponowała swoją pomoc podczas loterii, z której dochód będzie przeznaczony na cele szpitala, a ks. Aleksandrina pomagała w szyciu pościeli, przynosiła wiejskim dzieciom zabawki i bawiła się z nimi. Podarunki na loterie przeznaczyły wielkie księżne von Mecklengburg-Schwerin oraz księżna von Anhalt-Kothen. Dominium Bukowiec przekazało 1 000 cegieł, natomiast starosta powiatu ks. Henryk IX von Reus z Nowego Dworu w kowarach dał drewno na krokwie, a ks. Henryk XII von Reuss ze Staniszowa 20 grubych pni.
Po oddaniu do użytku szpitala okazało się, że koszty jego budowy obu budynków wyniosły około 9 000 talarów, wliczając w to wszystkie dary, zarówno w gotówce, jak i w materiałach budowlanych. Niewielkie sumy wpływały również z koncertów organizowanych w okolicznych miejscowościach, a głównie w Jeleniej Górze i Mysłakowicach. Organizowano je również w gospodach, salach koncertowych jak i w pomieszczeniach mysłakowickiej fabryki.
Uroczyste otwarcie szpitala, w którym uczestniczył król pruski Fryderyk Wilhelm IV, nastąpiło dnia 3 lipca 1855 r. Opiekę mogło w nim znaleźć 50 pacjentów, dla których przygotowano 15 ogrzewanych sal. Były także pomieszczenia dla personelu. W szpitalu znajdowały się również kaplica, sala konferencyjna, mała apteka, dwie łazienki, duża kuchnia, pomieszczenie dla przygotowania gorącej wody, izba w której przyrządzano i zaparzano zioła, pomieszczenie na poddaszu.
W oficynach mieściły się stajnie, pralnia, łaźnia, prasowalnia, maglownia, drewutnia, strych do suszenia bielizny oraz kostnica. Do szpitala nie mogły być przyjęte osoby chore na ospę, chore umysłowo, cierpiące na epilepsję oraz syfilitycy. Miesięczna opłata za pobyt wynosiła dla osoby dorosłej 7,5 talara, a dla dzieci do 12 roku życia 5 talarów. Chory otrzymywał za to odzież, kąpiel, opiekę pielęgniarską, medyczną i lekarstwa. Osoba, która płaciła roczna składkę w wysokości 60 talarów lub złożyła kapitał w wysokości 1 500 talarów, otrzymywała łóżko bezpłatnie, miała tez prawo do ciągłej opieki pielęgniarskiej.
Po wybudowaniu i otwarciu szpitala nie ustawały darowizny, legaty, zapisy. Kiedy więc w 1855 r. przebywał tutaj król pruski wraz z małżonką i córką Aleksandrą, przekazał 5 200 reńskich talarów. Procenty z tej kwoty, w wysokości 182 talary rocznie, miały być przeznaczone na utrzymanie dwóch łóżek szpitalnych.
W tym samym roku królowa podarowała 600 talarów z przeznaczeniem na bieliznę. Roczna składkę w wysokości 60 talarów zadeklarowały następujące osoby: ks. Elżbieta von Hessen z Karpnik, ks. Adalbert von Hohenzollern, ks. Henryk XII, von Reuss ze Staniszowa, małżonka ks. Henryka LXIII, tajny radca von Kuster z Łomnicy, ziemski baron von Zedlitz z Nowego kościoła. Dzięki temu będzie rosła liczba wolnych łóżek przeznaczonych dla osób, których nie było stać na opłacenie pobytu w szpitalu.
Ponieważ ks. Henryk IX z Nowego Dworu był członkiem konwentu Rycerzy Szpitala Jerozolimskiego Św. Jana Chrzciciela, dlatego został przełożonym mysłakowickiego szpitala joanitów, który od początku cieszył się wyjątkowa opieką księcia, pełniącemu w nim przez wiele lat honorowe funkcje kierownicze. Natomiast szczególną opiekę nad szpitalem objęły panie z najbliższej okolicy: ks. Elżbieta pruska, ks. von Reuss i Maria von Kuster.
W pierwszym roku w mysłakowickim szpitalu opiekę znalazło 116 osób w tym 28 dzieci oraz 7 katolików. W drugim roku pielęgnowano w nim 153 chorych, w tym 12 osób wyznania katolickiego. U pacjentów zdarzały się rzadkie choroby jak – słoniowatość. W czasie 2 pierwszych lat liczba wolnych łóżek wzrosła z 10 do 14, dzięki wplatom ks. Konstantyna Hohenzollern-Hechingen ze skały, jego małżonki hr von Rotenhan, barona von Zedlitz z Podgórek ora z kowarskiej kopalni.
W tym czasie królowa pruska podarowała dla szpitalnej kaplicy dwa obrazy olejne, a minister hr von Einsiedl z Muecklenberg przekazał dwa lichtarze i krzyż. Było również wiele darów rzeczowych, potrzebnych pensjonariuszom szpitala. Gminy z powiatu jeleniogórskiego przekazały około 500 szefli ziemniaków, 20 szefli żyta i jęczmienia, 6 szefli grochu, 20 szefli buraków, 25 szefli słomy, 5 szefli jabłek i suszonych owoców 1 szefl = 55 litrów. Hrabina von Reincheinbach z Dąbrowicy przekazała pewna ilość wina, księstwo von Reussowie ze Staniszowa i Nowego Dworu dali drewno i produkty potrzebne w szpitalu.
Gdy w 1860 r. mijało 5 lat od otwarcia szpitala, zorganizowano uroczystości, w której wzięli udział książęta von Reussowie ze Staniszowa i Nowego Dworu, hrabia Stolberg z Grodztwa oraz 7 duchownych. Jako głównych darczyńców wymieniono małżonkę ks. Fryderyka Wilhelma i księżniczkę Aleksandrę, księżnę von Reuss ze Staniszowa, panny von Massow z Mysłakowic i von Kuster z Łomnicy oraz osoby z terenu Kotliny.
Średni koszt dzienny utrzymania jednego pacjenta wynosił około 6 groszy, w okresie od 1 maja 1859 r. do 1 maja 1860 r. koszty funkcjonowania wyniosły 2 256 talarów 27 groszy i 4 fenigi, wpływy zaś wyniosły 2 247 talarów 8 groszy i 8 fenigów. Największe przychody pochodziły z wolnych łóżek bo aż 1 052 talary i renty chorych 616 talarów, inne wpływy to roczne składki i podarunki 167 talarów, skarbonka kościelna to 70 talarów, gminy w powiecie 113 talarów.
W tym czasie ze szpitala skorzystało 138 osób, w tym 13 katolików. Wyleczono 73 osoby, stan 7 się poprawił a zmarło 18 osób. Placówka mogła funkcjonować dzięki wsparciu życzliwych ludzi, którzy na jej działalność przekazywali różne sumy. Darowizny napływały nie tylko z Mysłakowic i najbliższej okolicy. W 1890 r. sumę 12 000 marek przekazała na rzecz szpitala majorowa Karolina von Knobelsdorf. Przez dziesiątki lat szpital z powodzeniem służył ludności wsi i okolicy. Dnia 3 lipca 1904 r. czyli w 50 rocznicę powołania szpitala, mieszkańcy Mysłakowic świętowali ten jubileusz. Właściciel gospody z duma pokazywał wówczas swoim klientom, szklany, szlifowany puchar, będący darem księcia Fryderyka Karola. Podczas wojny prusko – austriackiej na terenie należącym do mysłakowickiego pałacu z inicjatywy następcy tronu i jego małżonki, zorganizowano lazaret dla rannych żołnierzy obu walczących stron. Ich szczególna troska o rannych żołnierzy trwała również po zakończeniu działań wojennych. Kierownictwo lazaretu objął dr. Fliegel, działający na tym terenie od 1840 r.
Szpital w Mysłakowicach stanowił największe przedsięwzięcie dla miejscowej społeczności, ale nie brakowało inicjatyw w mniejszej skali. Szarlot von Meinigen nabyła w pobliżu pałacu królewskiego dom, który przekazała w 1898 r. w prezencie gminie. Założono w nim dom opieki społecznej. W uroczystym otwarciu domu i przekazaniu wzięli udział sama księżna, księżniczka Fedora i marszałek dworu baron von Roder oraz pastor Tiesler.
W 1855 r. Towarzystwo Biblijne z Bukowca przekazało chorym w prezencie pewna liczbę biblii.
Udział w życiu mieszkańców.
Przez kilkanaście lat właścicielem Mysłakowic był feldmarszałek Gneisenau, który dokonał pierwszej generalnej przebudowy pałacu, parku i najbliższej okolicy. Korzystała z tego okoliczna ludność, która była czasem zapraszana na pikniki. Z powodu pięknego widoku na Karkonosze i Kotlinę, na cele rekreacyjne zaadaptowano wzgórze Mrowiec, na którym feldmarszałek zlecił wybudować murowany belweder na planie koła, z kamiennym stołem i obiegającą go kamienna ławą.
Stół został zamówiony u berlińskiego kamieniarza Wimmela i kosztował z transportem 295 talarów. W późniejszych latach powierzchnia stołu została przykryta żeliwna płytą, zdejmowana podczas królewskich pobytów na górze. Na szczyt można było wjechać powozem, albo dojść droga utworzona przez kamienne naturalne stopnie. Całe założenie miało cieszyć nie tylko pańskie oko, ale i okolicznych mieszkańców.
Szczyt Mrowca był ulubionym miejscem króla Fryderyka Wilhelma III, który chętnie spożywał tu podwieczorki w towarzystwie swoich gości. W końcu XIX w. Mrowiec tracił na popularności gdyż turyści i spacerowicze wybierali nowe, ciekawsze miejsca w najbliższej okolicy.
Ponieważ ani w Mysłakowicach ani w okolicy, nie było żadnego miejsca upamiętniającego czasy , w których wioska ta należała do feldmarszałka Gneisenau, dnia 29 marca 1887 r. tamtejsza sekcja RGV wspólnie z Ewangelickim Męskim Związkiem i Związkiem Młodzieży, wystąpiła z prośbą do cesarza o zmianę nazwy góry z Amneisenberg na Gneisenauberg. Cesarz przychylił się do wniosku i odtąd do końca II wojny światowej, nosiła ona nazwę od nazwiska pruskiego feldmarszałka Gneisenau.
Królewski majątek w Mysłakowicach był miejscem, w którym szczególnie chętnie organizowano różnego rodzaju imprezy nawiązujące do ważnych wydarzeń państwowych lub związanych z monarszą rodziną. Organizowano je, gdy gościł tu król, a także niezależnie od jego wizyt. Wówczas w jego imieniu występował królewski szambelan. Z okazji urodzin króla w 1856 r. 80 weteranów i członków oddziału obrony krajowej, po uroczystej mszy pomaszerowało z chorągwiami pod królewską rezydencję. Następnie ustawili się na polanie w parku, gdzie mowę do nich wygłosił szambelan, baron von Zedlitz.
Po części oficjalnej, pozostali w parku, gdzie zjedli posiłek, a wieczór spędzili na tańcach w miejscowej gospodzie. Natomiast starosta Hugo von Grawenitz, z tej samej okazji zaprosił około 50 osób na uroczyste przyjęcie do gospody Sieckiego. Wśród gości byli: generał Filip Fryderyk Wilhelm von Uttenhofen, generał Henryk von Heydebrand, Henryk LXX ks. von Reuss z Nowego Dworu. Przyjęcie rozpoczęło się o godzinie 15, wzniesieniem przez starostę toastu. Wieczorem cała wieś z fabryką przędzy, była bogato iluminowana, a na plebani umieszczono transparent z napisem. Transparenty znajdowały się również na mieszkaniu kantora oraz na wieży pałacowej.
50 rocznica nabycia dóbr mysłakowickich przez króla, była kolejnym powodem przygotowania uroczystości z udziałem przedstawicieli domu panującego. Dnia 16 sierpnia 1882 r. w gospodzie Schmidta, zorganizowano specjalne spotkanie mieszkańców Mysłakowic i kolonii Tyrolskiej. Natomiast 10 września w kościele odbyła się uroczysta msza, podczas której pastor Tiesler wygłosił kazanie dla mieszkańców.
Po mszy przed pałacem królewskim zebrały się wszystkie miejscowe związki i stowarzyszenia, które za pomocą oklasków i okrzyków wyraziły swoje uznanie dla księżnej i jej towarzystwa, siedzących w altanie. Kolejnym punktem programu były biesiady w gospodach Siecka i Schidta. Szkolną dziatwę poczęstowano bułkami z kiełbasą. Później odbyło się losowanie, w którym dzieci otrzymały podarunki, a na zakończenie urządzono im różne zabawy. Wieczorem miejscowa straż pożarna zorganizowała capstrzyk, na okolicznych wzgórzach płonęły ogniska, a w hotelu Schweizerhaus odbyło się przyjęcie z udziałem księżnych, podczas którego grała orkiestra Grachusa z Jeleniej Góry. Oficjalny toast wzniósł podpułkownik Karol baron Munchhausen, a całą imprezę zakończył pokaz sztucznych ogni.
Wyjątkowy jubileusz obchodził w 1861 r. żandarm August Schneicker, który 1 sierpnia 1811 r. wstąpił do 8 Królewskiego Pułku Piechoty i służył w nim całe 50 lat. Z tej okazji urządzono mu w Mysłakowicach wielkie święto. Oprócz miejscowego Związku Weteranów i Żandarmów z powiatu, przed królewskim pałacem zebrali się: starosta powiatu, brygadier, major żandarmerii, hr von Hardenburg i szambelan dworu baron von Zedlitz.
Utworzył się pochód z chorągwią na czele, ufundowany przez królową Elżbietę który udał się do mieszkania jubilata. Następnie wszyscy poszli do kościoła, zapełnionego wcześniej przez mieszkańców. Po mszy powrócili pod królewski pałac, gdzie odbył się dalszy ciąg uroczystości. Po kolejnych przemówieniach, jubilat otrzymał nagrodę pieniężną w wysokości 100 marek oraz list gratulacyjny i zegarek od rejencji legnickiej.
Major von Hardenberg wręczył srebrną puszkę jako podarunek od żandarmów z dyskryktu legnickiego, a porucznik Vogel von Falkenstein, kompletny mundur pierwszego pułku, w którym służył. Prezent ten stanowił zapewne najwyższe wyróżnienie, mundur uchodził wtedy za dowód przynależności do lepszego towarzystwa. W imieniu miejscowego oddziału Związku Weteranów srebrne sztućce przekazał jubilatowi kasztelan pałacu Ahlert. Po części oficjalnej nastąpiło przyjęcie w godnym uroczystości miejscu, czyli w gospodzie Schweizerhaus.
Szczególną role w życiu mieszkańców Kotliny w XIX w. odgrywały praktyki religijne, aktywnie wspierane przez rodzinę królewską, miejscowa arystokrację i władzę. Dlatego wyjątkowo uroczyście i z wielkimi honorami świętowano okrągłe rocznice służby duszpasterskiej.
Jesienią 1865 r. 50 lat pracy dla kościoła ewangelickiego obchodził superintendent pastor Johann Roth, który swoja służbę zaczął w 1815 r. w Rybnicy, a 14 października 1838 r. objął nowo utworzona placówkę w kolonii Tyrolczyków w Mysłakowicach. W uroczystości uczestniczyło wielu duchownych, przedstawicieli władz, oświaty i ziemiaństwa. Główna uroczystość odbyła się w mysłakowickim kościele. Następnie wydano aż dwa przyjęcia. Pierwsze przygotowano w gospodzie Szwajcarskiej, a uczestniczyli w nim ziemianie i patroni kościoła: hr Stolberg, baron von Zedlitz, starosta i duchowni.
Drugie przyjęcie odbyło się w karczmie sadowej u Schmidta. Było jeszcze bardzo ważne spotkanie w królewskim pałacu, gdzie dostojnemu jubilatowi składano kolejne życzenia i wręczono prezenty. Hrabia Stolberg w imieniu powiatu podarował ołtarzyk domowy z hebanu, gipsowa głowę Chrystusa oraz cenne wydanie biblii ze srebrnymi okuciami. Superintendent Werkenthein sprezentował krzyż i 25 talarów na cele fundacji pastora Rotha, pastor Ruthenick dwa srebrne lichtarze w imieniu mieszkańców Rybnicy oraz srebrną cukiernię od mieszkańców Barcinka. Od sołtysów Mysłakowic i kolonii tyrolskiej jubilat otrzymał album z widokami królewskiego pałacu, kościoła, plebani i budynków szkolnych oraz z portretami znanych w gminie osobistości.
Oprócz wymienionych osób w uroczystości wzięli udział: dyrektor kameralny von Berger w imieniu hrabiego Schaffgotscha, szambelan von Heinen z Szarocina, von Kuster z Łomnicy, baronowa von Zedlitz z Wojcieszowa, proboszcz kościoła katolickiego z Jeleniej Góry i proboszcz Braun z Łomnicy.
Doceniano również nauczycieli. W 1886 r. 50 lat pracy pedagogicznej obchodził w Mysłakowicach miejscowy kantor i nauczyciel Meyer. Dostał bardzo wiele życzeń ze strony władz, duchowieństwa, mieszkańców i uczniów – byłych i obecnych. Od pastora Tieslera otrzymał pismo dziękczynne z dodatkiem pieniężnym w wysokości 250 marek, a od nadzoru szkolnego wielkie, wspaniałe wydanie biblii z drzeworytami Gustawa Dorego oraz 63 marki w gotówce. Starosta von Reuss w imieniu monarchy, a więc patrona tutejszego kościoła i szkoły, wręczył jubilatowi również podarunek pieniężny w wysokości 500 marek. Oczywiście, jak często w podobnych sytuacjach bywało, zakończenie uroczystości odbyło się w gospodzie Szwajcarskiej, gdzie w przyjęciu wzięło udział ponad 100 osób.
Zdarzały się także przypadkowe spotkania i wizyty. We wrześniu 1864 r. Jeleniogórski Rzemieślniczy Związek Śpiewaczy „Harmonia” wybrał się na wycieczkę do Mysłakowic, gdzie jego członkowie wykonali pieśni w ogrodzie oberżysty Schmidta. Przebywający w tym czasie w Mysłakowicach książę Radziwiłł przechodził w pobliżu i zainteresował się dochodzącymi do niego śpiewami. Natychmiast zaprosił wykonawców przed królewski pałac, gdzie pod jego oknami wykonali różne muzyczne utwory, słuchane przez towarzystwo zgromadzone wówczas w pałacu.
Po występie zaproszono śpiewaków na poczęstunek do ogrodowego pawilonu, natomiast dyrygent, nauczyciel Tuschke, został zaproszony do pałacu, gdzie rozmawiano o dokonaniach i planach „Harmonii”.
Wizyty i uroczystości rodzinne.
Oficjalne objęcie majątku mysłakowickiego przez króla Fryderyka Wilhelma III nastąpiło dnia 23 sierpnia 1835 r. Ze strony mieszkańców powitała króla 10 letnia Matylda Martin, córka miejscowego nauczyciela, która zadeklamował wiersz, następnie szkolna dziatwa zaśpiewała piosenkę. Zaproszonych w tedy było wielu gości że nie dla wszystkich starczyło miejsca w tutejszym pałacu i z tego powodu część gości nocowała w Karpnikach, Wojanowie, a niektórzy nawet w Kowarach.
Byli tu wtedy przedstawiciele pruskiej rodziny królewskiej, rosyjskiej i austriackiej oraz generałowie i oficerowie reprezentujący dwory: angielski, badeński, bawarski, duński, hanowerski, saski, weimarski i wurtenberski. Wśród rosyjskich gości byli: cesarz rosyjski Mikołaj I z małżonką Aleksandrą Fiodorowną i rodziną, wielkimi książętami Konstantym i Mikołajem oraz wielka księżną Olgą. Do ich świty należeli: minister dworu Piotr Michajłowicz, książę Wołkoński, Namiestnik Królestwa Polskiego feldmarszałek Iwan hr. Paszkiewicz, szef żandarmerii generał Aleksander Krzysztofowicz, hr. Benckendorf, generał Aleksy Fiodorowicz, hr. Orłow, generał książę Dołgoruki.
Przez następne lata dwór królewski nie przyjeżdżał do Mysłakowic, co nie zmieniło wśród mieszkańców poczucia wartości swojego miejsca. W tym czasie miejscowość otrzymała przydomek „niemieckiego Aranjuez” i stała się jedną ze śląskich pereł architektury. Po 3 latach przerwy, dnia 18 czerwca 1838 roku, król wraz z małżonką ks. legnicką zjechał do Mysłakowic z wielką, bo liczącą 70 osób, świtą. W pałacu ulokowano 30 osób, natomiast pozostali zostali zakwaterowani w oficynach, pastorówce, szkole i gospodzie Bornitza.
W tym czasie odbywano liczne wycieczki, na Szwajcarkę do Karpnik, na Koziniec do Dąbrowicy, Sosnówki, Staniszowa, Cieplic, do teatru i do sklepów. Po raz pierwszy jako król pruski Fryderyk Wilhelm IV przyjechał do Mysłakowic dnia 15 sierpnia 1840 r. Podczas tego pobytu, król z małżonka obejrzeli nowy kościół i wszystko co należało do zespołu pałacowego. W tym czasie jego gośćmi, ale także gośćmi w Karpnikach byli: przyszły cesarz Wilhelm, książęta pruscy Albert i Karol, wielki książę rosyjski Aleksander, ks. von Luchtenberg, cesarzowa Aleksandra Fiodorowna małżonka cara Mikołaja I, księżna Olga.
Dnia 21 sierpnia rano król z małżonką pojechali do Cieplic gdzie odwiedzili hr. Schaffgotscha, a następnie feldmarszałka hr. von Zietena. Do Mysłakowic wrócili po południu, a następnie wszyscy goście udali się na obiad do nowo zbudowanej szwajcarni ma Czerwoniaku. Po obiedzie wyjechali do Karpnik. Następnie towarzystwo zrobiło sobie wycieczkę na Szwajcarkę. W tym dniu uczniowie z Mysłakowic i kolonii tyrolskiej mieli powody do zadowolenia, zostali bowiem obdarowani podarunkami.
Szwajcarnia na Czerwoniaku musiała być interesującym miejscem dla gości, bo często się tam wybierano. Kiedy wczesnym popołudniem dnia 17 września 1846 r. w gościnę do króla pruskiego do Mysłakowic przyjechał z Henrykowa król Niderlandów Wilhelm II, nie pozwolono mu długo odpoczywać i wieczorem gospodarz oraz jego goście pojechali właśnie na Czerwoniak.
Zdarzało się, że podczas pobytu w swojej letniej rezydencji, król przyjmował różnego rodzaju deputacje, jak to było dnia 30 lipca 1844 r. kiedy do Mysłakowic przybyli przedstawiciele różnych miast śląskich. Była to wizyta mająca na celu głównie złożenie życzeń parze królewskiej i zapewnienie o swojej lojalności wobec panującego. Po audiencji, gości zaproszono do Karpnik na obiad, w którym uczestniczyli członkowie rodziny królewskiej von Hessen.
Kilka dni później król przyjął kolejną deputację, zarówno osób wojskowych, jak i cywilnych, które także zostały zaproszone do monarszego stołu. Pobyty monarchy w jego letniej rezydencji, owocowały również awansami zawodowymi, przyznawanymi odznaczeniami i orderami. W sierpniu 1844 r. główny zarządca Mechanicznej Przędzalni Nici Lnianych i Tkalni w Mysłakowicach, otrzymał awans na radcę rachunkowego, Kaslowsky został radca komisyjnym, a dotychczasowy mistrz budowlany z Mysłakowic Hamann otrzymał tytuł radcy budowlanego.
Dwa lata później, jesienią po kilkakrotnym pobycie króla w Mysłakowicach, Leopold hr. von Schaffgotsch z Cieplic, otrzymal Order Orła Czerwonego I klasy, a szambelan Emanuel hr. von Schaffgotsch z Maciejowej Order Orła Czerwonego 3 klasy ze wstęgą. Inne odznaczone osoby z okolicy to Karol Samuel Hausler – producent wina z Jeleniej Góry, Peldramm – archiprezbiter z Cieplic, dr. Preiss lekarz zdrojowy z Cieplic, Rimman – rajca i kupiec z Jeleniej Góry, Weiss – naczelnik powiatu i rymarz z Jeleniej Góry, Finster – żandarm z Mysłakowic, Walter – stójkowy z Karpnik, Brauner – sędzia z Krogulca.
Król pruski przy okazji pobytu w Mysłakowicach, odwiedzał również Jelenią Górę, gdzie spotykał się z mieszkańcami i władzami miasta. Czasem tylko przejeżdżał przez miasto, czy to w drodze do swojej rezydencji, czy jadąc w inne miejsca swojej monarchii. Podczas takich przejazdów wzdłuż ulic zbierała się ludność miasta, pojawiały się także bramy tryumfalne z okolicznościowymi napisami. Dnia 21 sierpnia 1844 r. kiedy król pruski Fryderyk Wilhelm IV opuszczał Kotlinę, wracając do Berlina, na pierwszej bramie znajdowal się tekst – wdzięczność ochronie O, na drugiej – szczęśliwego ponownego spotkania, a przy bramie Wojanowskiej – króla witali przedstawiciele magistratu i rady miejskiej. Pierwszy napis nawiązywał do nieudanego zamachu na życie króla z 26 lipca, którego próbował dokonać burmistrz Tschecht.
Prawie 2 tygodniowy pobyt pary królewskiej w Mysłakowicach w pierwszej połowie października 1846 r. wypełniały wycieczki po okolicy oraz spotkania z mieszkańcami w terenie i w pałacu. Dnia 3 października po południu, krol wracał koleją z Górnego Ślaska od strony Bolkowa i w Grabarowie przez który przejeżdżał już w powozie, został powitany przez starostę hr. Stolberg – Wernigerode, przedstawicieli władz Jeleniej Góry, właścicieli ziemskich z okolicy z Schaffgotschem na czele, władze wojskowe, młodzież szkolna i mieszkańców.
Po krótkiej części oficjalnej król udał się w dalsza drogę do Mysłakowic. W królewskiej rezydencji gościło wtedy wiele osób. Od dwóch dni przebywała już tam jego małżonka oraz ks. Johann von Sachsen – Altenburg. W niedzielę wszyscy goście wzięli udział w nabożeństwie w tutejszym kościele ewangelickim. Książę Johann pojechał na nabożeństwo do pobliskiej Łomnicy.
Po mszy wszyscy spotkali się w pałacowej jadalni na obiedzie. Kilka dni później jednym z królewskich gości był tez ks. von Braunschweig-Oles, zaproszony na uroczysty obiad, którego spożywanie umilał koncert w wykonaniu orkiestry pod dyrekcją Benjamina Blisego z Legnicy.
Dnia 13 października rano, w dniu wyjazdu króla, para królewska udała się z krótka wizyta do hrabiny von Reden w Bukowcu. Po powrocie do Mysłakowic przed pałac przybyło z powiatu jeleniogórskiego i świerzawskiego ponad 1 000 weteranów w 3 kolumnach. Monarcha wyszedł do nich i spędził z nimi kilka chwil, z wieloma rozmawiając.
Księżna Luiza zaprosiła do Mysłakowic Johanna adriana Edwarda hr. von Howerden-Plencken z małżonką, właścicieli majątku Psary, w powiecie oławskim i zorganizowała im jubileusz złotych godów małżeńskich. Dnia 24 września 1868 r. księżna towarzyszyła parze małżonków do udekorowanego kwiatami kościoła, gdzie 80 letni pastor Roth wygłosił wzruszające kazanie. Przy ołtarzu wręczył im biblię przesłaną przez królową wdowę. Ponieważ jubilat był wyznania katolickiego, po ewangelickiej mszy, wszyscy udali się do kościoła katolickiego do Łomnicy, gdzie błogosławieństwa udzielił ksiądz proboszcz Braun i on również przekazał nabożną książkę od królowej wdowy.
Tego dnia jubilaci otrzymali wiele telegramów i listów z całej prowincji, a zaraz po południu zjawił się starosta z powiatu oławskiego Ernest von Eicke, któremu towarzyszył baron von Scherr-Thoss. W imieniu stanów powiatu wręczyli oni bohaterowi dnia srebrna zastawę stołową. Około godziny 16, księżna wydała bankiet na cześć jubilatów. Jubilat był synem Johanna Emanuela, który dnia 24 września 1818 r. ożenił się z Henriettą von Falkenhausen z Ansbach i po ojcu odziedziczył majorat Psary. Jego młodszy brat Adrian był wybitnym kolekcjonerem sztuki śląskiej.
W ostatnich latach XIX w. do mysłakowickiego pałacu, rzadko już przyjeżdżała królewska rodzina. Ale i tak gościli tu ludzie z królewskiego kręgu, którzy przyjeżdżali tu na letni pobyt: Szarlotta księżna von Szchsen-Meiningen, która w końcu lipca 1890 r. przyjechała do Mysłakowic z córką, aby spędzić tutaj część lata. Wyjechały dopiero po 6 tygodniach na początku września.
Przyjęcia w pałacu.
Zaszczytu goszczenia przez królewska rodzinę dostępowali także zwykli mieszkańcy. Dnia 3 października 1841 r. uczniowie ze szkoły z Mysłakowic i kolonii tyrolskiej zostali zaproszeni na wykonanie pieśni przed Jego Królewską Wysokością. Po koncercie każdy z młodych wykonawców został poczęstowany kielichem wina i piernikiem, a król spędził z nimi dłuższą chwile na rozmowie.
Księżna legnicka obchodziła swoje urodziny dnia 30 sierpnia i to również była okazja do spotkania z miejscowa ludnością, jednak nie w pałacu, gdyż mieszkała w swojej szwajcarskiej willi w parku obok pałacu. Zatem tego dnia w 1844 r. już rankiem pod willą udekorowana kwiatami, zgromadziła się młodzież szkolna ze swoimi nauczycielami i zaśpiewała księżnej uroczystą pieśń, a około godziny 11 z życzeniami przyszli urzędnicy. Z tej okazji zostały ukwiecone również pływające po stawie gondole, zaś całej imprezie przygrywała orkiestra z Jeleniej Góry.
Mieszkańcy Mysłakowic uczestniczyli również w uroczystościach, które zorganizowano z okazji 50 rocznicy nabycia dóbr przez króla pruskiego. Dnia 10 października 1882 r. odbyła się uroczysta msza, obiad w gospodzie szwajcarskiej obok pałacu oraz zabawa dla dzieci i zabawa ludowa dla dorosłych. Wieczorem jak to często bywało w takich sytuacjach, odbyły się pokazy sztucznych ogni, wystrzeliwanych z wyspy na stawie w parku.
Przytaczane tutaj śluby, różne rocznice tak urodzin jak i śmierci oraz zakupu majątku przez ich właścicieli, chrzciny i inne uroczystości rodzinne, były wydarzeniami o charakterze uniwersalnym, ponieważ mogły stać się udziałem każdego mieszkańca. Szlacheckie rodziny w Kotlinie nie zamykały się szczelnie w swoich pałacach, ale na ile pozwalał ceremoniał i dystans społeczny – dopuszczały do wzajemnych spotkań i bliższych kontaktów z miejscową ludnością. Zdarzało się jednak, że udostępniano je innym w szczytnych celach, nie tylko towarzyskich jak np. zebranie 200 członków Związku Kobiet które odbyło się u hr. von Reussów w Staniszowie.
Podróże – wycieczki arystokratów, sasiadów właścicieli pałacu w Mysłakowicach w Karkonosze w XIX wieku.
Wybrane fragmenty artykułu R. Łuczyńskiego z 39 tomu Rocznika Jeleniog. Z 2008 r.
W XIX w. Karkonosze i okolice były świadkami szeregu wizyt przedstawicieli europejskich rodów tak panujących jak i możnych tego świata. Zapewne jedną z przyczyn było posiadanie przez rodzinę królewską Hohenzollernów swoich letnich rezydencji w Mysłakowicach, Karpnikach i Wojanowie.
Ich właściciele przebywali tutaj po kilka razy w roku, przyjmując gościnnie swoich bliskich i znajomych a także koronowane głowy niemal z całej Europy. Goście przyjeżdżali nie tylko w odwiedziny ale także aby odbyć ciekawą wycieczkę w góry, aby stamtąd oglądać i podziwiać wspaniałe krajobrazy z Kotliny Jeleniogórskiej. Zwiedzano dawne warownie jak: Bolków, Bolczów, Chojnik oraz kurort Cieplice i górskie miejscowości jak Karpacz czy Szklarską Porębę czy Witosze w Staniszowie.
Jesienią 1818 r. dłuższą wycieczkę w góry odbył późniejszy następca tronu Fr. Wilhelm III z bratek księciem Wilhelmem. Była to ich pierwsza podróż w Karkonosze. Trasa prowadziła z Jeleniej Góry na Śnieżkę, następnie do Szklarskiej Poręby, Sobieszowa i przez Chojnik do Cieplic. Wycieczka zapewne obfitowała we wspaniałe kolory bo odbywała się jesienią w dniach od 6 – 10 października. Może to było powodem że obaj bracia wkrótce nabyli pałace w tej okolicy.
Po zakupie pałacu i włości w Karpnikach przez księcia Wilhelma i jego żonę Mariannę, zaczęły się częste wizyty w nowym majątku i wypady w najbliższe okolice i w pobliskie góry. W 1824 r. do Karpnik zawitała wielka księżna Aleksandra Fiodorowna najstarsza córka króla pruskiego Fr. Wilhelma III z małżonkiem, który w rok później został carem rosyjskim Mikołajem. Zanim królewska córka została Aleksandrą Fiodorowną, znana była jako Fryderyka Luzia Charlotta Hohenzollern. Kiedy miała 19 lat, poznała młodszego brata cara Aleksandra, Mikołaja i 6 lat później wzięli ślub. Aby doszło doślubu, Charlotta musiała przejść na prawosławie i podczas chrztu przyjęła imię Aleksandra Fiodorowna. Eskapady i zwiedzanie odbywali w towarzystwie gospodarzy, tj. Wilhelma i Marianny oraz księcia Antoniego Radziwiłła z małżonką z pobliskiej Ciszycy koło Kowar. Razem wspólnie udali się na Przełęcz Widok, gdzie również spotkali podróżnika Aleksandra von Humboldta.
W kolejne dni pięknego września zwiedzano ruiny zamku Bolczów, Wodospad Kamieńczyk, ruiny zamku Chojnik, Cieplice, Mysłakowice oraz Ciszycę, Sosnówkę z kaplicą św. Anny. Wspólne biesiady odbyli w Cieplicach u hrabiego Schaffgotscha i w Mysłakowicacu u hr. von Gneisenau oraz Radziwiłłów w Ciszycy. Wspaniała wycieczka zakończyła się dnia 21 września gdzie dostojnych gości żegnała cała świta arystokracji z Kotliny Jeleniogórskiej.
Kolejny raz do Karpnik zawitała cesarzowa Fiodorowna w czerwcu 1830 r.. Tym razem zwiedzała Mrowiec i jego zagospodarowanie, Chojnik, Jelenią Górę. Tym razem cesarzową witano biciem dzwonów i wspaniale ozdobionymi domami w kwiaty i girlandy. W 8 lat później latem, cesarzowa znowu zawitała do Karpnik, ale tym razem z córką, wielką księżną Aleksandrą. Dostojni goście zwiedzali kościoły, Szwajcarkę, kaplicę św. Anny w Sosnówce, Cieplice a tam galerię i teatr.
W październiku 1838 r. w pobliskie Karkonosze wybrała się hr. von Reden w towarzystwie księcia Ferdynanda i Augusta von Carolath. Podczas pobytu latem w 1839 r. król pruski Fr. Wilhelm III zaszczycił swoją obecnością jedno z przedstawień teatralnych w Cieplicach. Dnia 15 sierpnia był tam ze swoją II żoną księżną Liegnitz. Dnia 17 sierpnia monarcha wybrał się konno z Mysłakowic na Śnieżkę przez Miłków, Sosnówkę, schronisko Bronka Czecha gdzie posilił się i dalszą część wycieczki odbył już pieszo i częściowo korzystając z lektyki tragarzy. Powracając ze Śnieżki, obiad zjadł w Strzesze Akademickiej i do Mysłakowic wrócił wieczorem zapewne już konno.
We wrześniu 1841 r. król pruski Fr. Wilhelm IV wraz z rodzina z Karpnik i Wojanowa, udał się na wycieczkę na Wysoki Kamień za Szklarską Porębą, gdzie dla często bawiących tam gości postawiono gospodę. W drodze powrotnej jechali przez Cieplice gdzie u jubilera dokonali sporych zakupów. W dwa dni później tj. dnia 30 września w tej samej grupie, król wybrał się w najwyższe partie Karkonoszy – przez Jagniątków, Śnieżne Kotły, Wielki Szyszak do źródła Łaby.
Dnia 24 sierpnia 1840 r. cesarzowa rosyjska z księciem Wilhelmem, odwiedzili Szwajcarkę, zamek Chojnik, a w drodze powrotnej odwiedziła jubilera w Cieplicach. Ruiny zamku Chojnik należały do największych atrakcji i jako średniowieczna warownia musiała być zwiedzana przez wszystkich przyjeżdżających gości.
Pobyt pruskiej pary królewskiej w Mysłakowicach na poczatku października 1846 r. związany był z kilkoma wycieczkami w okolicy w których uczestniczyli również ich goście. Dnia 6 października Aleksander von Humboldt, książę Johann von Sachsen-Altenburg z małżonką, minister stanu hr. zu Stolberg, minister Ernst von Bodelschwingh oraz nadprezydent prowincji, udali się do Szklarskiej Poręby gdzie zwiedzali hutę szkła Józefina, należącą do hr. Schaffgotscha, który gościom zgotował wspaniałe przyjęcie.
Przed mostkiem zbudowano trójprzejazdową bramę tryumfalną, którą bogato udekorowano i przyozdobiono herbami Prus i Bawarii oraz chorągwiami w barwach narodowych i flagami z herbami. Pośrodku bramy urzadzono trybunę dla chóru, a przed nią znajdowała się alejka wysadzona młodymi świerkami, udekorowana w kolorach bawarskich i pruskich. Po zakończeniu wizyty, wszyscy goście otrzymali podarunki które wybrali sobie z magazynów huty szkła.
Dostojni goście obejrzeli również Wodospad Kamieńczyk. Po powrocie na drugi dzień, towarzystwo męskie wybrało się na Śnieżkę, a ich żony tylko dotarły do świątyni Vang, gdzie po powrocie na pastorówce wszyscy zjedli obiad i udali się w drogę powrotną do Mysłakowic.
Celem wycieczek rodziny królewskiej były interesujące miejsca w okolicy Jeleniej Góry oraz pobliskie góry. Często odwiedzano Karpacz, kościółek Vang gdzie zmieniano środek lokomocji czyli konia na lektykę. Dnia 15 czerwca 1852 r. z Mysłakowic do Karpacza przejechal król ze swoją siostrą, wielka księżną von Meclengburg-Schwerin oraz z towarzyszącymi im osobami. W Karpaczu czekały na nich 3 lektyki, które król odstąpil damom, a sam większość drogi odbył pieszo. Wycieczka zakończyla się po krótkim pobycie w Vangu. Podobną wycieczke podjęto dnia 24 lipca 1855 r. Para królewska z księżną Aleksandrine udała się przez Miłków, Ścięgny i Karpacz do Vangu. Ekwipaż pozostawiono pod lasem a resztę drogi dostojne towarzystwo odbyło pieszo.
Z okolicznych wiosek przyszło tu wielu mieszkańców aby zobaczyć dostojnych gości. Król od jednego z małych handlarzy kupil kilka bułek płacąc za nie 2 talary. Kilka dni później, rodzina krolewska była na wycieczce, podczas której odwiedzono Kowary i okolice, dla odwiedzanych miejscowości odwiedziny monarchy były zaszczytem, powodem do dumy, wydarzeniem, o którym opowiadano później swoim dzieciom i wnukom. Często powracająca para monarsza do Berlina w Kotlinie Jeleniogórskiej była uroczyście żegnana śpiewem, wierszem i przemówieniami, a prasa lokalna jeszcze przez wiele tygodni wspominała wspaniałych gości.
Wykaz znaczących osób które związane były z Mysłakowicami przed 1945 r.
Fryderyk Wilhelm III – król pruski w latach 1797 – 1840, syn króla Fryderyka Wilhelma II. W 1793 roku ożenił się z księżniczką Luizą von Mecklenburg-Strelitz. Wraz z żoną po raz pierwszy odwiedził Kotlinę Jeleniogórską w 1800 roku i właśnie wtedy byli na Śnieżce. W 1806 roku podczas wojny z Napoleonem, wyjechał wraz ze swoim dworem do Królewca. Królowa Luiza zmarła w 1810 roku.
Po wojnie w 1815 roku, król często przebywał w naszej Kotlinie, gdzie czasem odwiedzał mieszkającego w pałacu w Mysłakowicach generała von Gneisenau. To właśnie po jego śmierci król zakupił po nim pałac. Król odnalazł tu swoją wiejską rezydencję z dala od miejskiegi i berlińskiego szumu.
W 1824 roku król ożenił się ponownie z Augustą von Harrach, późniejszą księżną legnicką. Odziedziczony przez księżną pałac po śmierci króla w 1840 roku, wdowa sprzedała synowi króla – następcy tronu czyli Fryderykowi Wilhelmowi IV.
Fryderyk Wilhelm IV – król pruski w latach 1840 – 1861. Licznymi reformami rozpoczął politykę liberalna w państwie. Podczas rewolucji w 1848 roku, król poczynił wiele ustępstw, które wnet odwołał. W 1849 roku Zgromadzenie Narodowe zaproponowało mu przyjęcie korony cesarskiej, jednak on odmówił. Po jego rezygnacji ze względu na chorobe władzę cesarską przejął jego brat Wilhelm, który po śmierci Fryderyka Wilhelma IV objął również tron króla pruskiego, jako król Wilhelm I. Fryderyk Wilhelm IV często gościł w ukochanej przez niego Kotlinie i Mysłakowicach.
To właśnie on zlecił przebudowę królewskiej rezydencji: podniósł ją o jedno piętro, dobudował wieżę i salę jadalną – balową. Król często spotykał się tu z wdową, hrabiną von Reden z Bukowca, z którą nawiązał głęboką przyjaźń. Nic dziwnego że to ona wymogła na królu przewiezienie świątyni Vang do Karpacza, dla biednych ludzi mieszkających w górach. Po jej śmierci, na polecenie króla, postawiono pomnik obok świątyni ku jej czci. Pomnik stoi do dnia dzisiejszego.
August Gneisenau – to pruski general podczas wojen napoleońskich. Jako szef sztabu dowodzil armia śląską. Po bitwie pod Lipskiem w 1813 roku, zostal generałem dywizji, a w rok później otrzymał tytuł hrabiego. Po zakończeniu służby wojskowej w 1816 roku zakupił pałac w Mysłakowicach i tutaj osiadł na stałe. Podczas powstania listopadowego w 1830 roku został ponownie wezwany do pełnienia służby dowódcy. Zmarł na cholerę w Poznaniu w 1831 roku. Po jego śmierci wzgórze obecnie Mrowiec a kiedyć Amneisberg, nazwano Gneisenauberg i taka nazwa była do II wojny światowej. Jego żona powróciła ponownie pod Berlin, gdyż uwazała że nie jest w stanie poprowadzić tak dużą gospodarkę i hodowlę.
Józef Lene – to królewski dyrektor ogrodów w Poczdamie – Sanssouci. To on kształtował i uatrakcyjniał założenia parkowe w Berlinie, Poczdamie i ich okolicy. W naszej Kotlinie Lene stworzył parki angielskie w Mysłakowicach i Wojanowie (tam zamieszkała córka króla Fr. Wilhelma III). Jednak górski klimat i ostre zimy pokazały że nie wszystkie zaprojektowane rośliny mogły rosnąć w królewskim parku w Mysłakowicach.
Księżna Augusta von Liegnitz – z domu von Harrach, w 1824 roku została II żoną króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Po śmierci króla i sprzedaniu pałacu jego synowi, zamieszkała w czasie letnim w pawilonie ogrodowym. Następnie przebiosła się do pięknej rezydencji w stylu tyrolskim – Willa Legnitz, którą król wybudowal dla niej w latach 1843/44 – obecnie to mała szkoła dla dzieci klas I – III. Do samej śmierci była ona częstym gościem w naszej Kotlinie. Zmarła w 1873 roku.
Karol Raabe – to malarz i budowniczy na Śląsku w Dreźnie i Berlinie. Po zapoznaniu się z generałem Gneisenau, kilka lat spędzil w jego dobrach w Mysłakowicach, gdzie do 1819 roku nadzorował przebudowę pałacu, czyli podniesienie starego pałacu o jedno piętro oraz zbudowanie na szczycie pałacu belwederu z którego przez oszklone okna można było podziwiać okolicę. W środku pomiędzy dwoma ramionami pałacu w kształcie litery U, zbudowano zimowa przeszkloną oranżerię.
Daniel Rauch – od 1797 roku na usługach dworu królewskiego pruskiego. To on wykonał w 1843 roku stojący do wojny przed kościołem w Mysłakowicach metalowy krzyż z medalionem króla Fryderyka Wilhelma III i dwóch chlopców tj. Tyrolczyka i Ślązaka. Również on wykonał parkową ławkę do ogrodu w Karpnikach z podobiznami synów księcia Wilhelma oraz monumentalnego lwa z kamienia który do wojny stał w w Starościńskich Skałach Marianny, czyli żony księcia z Karpnik.
Fryderyka hrabina von Reden z Bukowca – w roku 1802 została żoną hrabiego z Bukowca starszego od niej o 22 lata. Po śmierci męża w 1815 roku, bez reszty poświęcila się działalności charytatywnej. Szczególna troską otoczyła emigrantów religijnych z Tyrolu którzy osiedlili się w Mysłakowicach w 1838 roku. Dzięki jej zaangażowaniu Tyrolczycy nazywali ja matką. To ona przyczynila się do postawienia w Karpaczu drewnianego kościółka z Norwegii świątyni z miejscowości Vang. Król który odwiedzał Kotlinie zawsze zagladał do wdowy, a po jej śmierci postawil jej pomnik obok Vangu w Karpaczu, który można do dziś ogladać obok kościółka.
Christian von Rother – był on ministrem skarbu w rządzie króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III , to on w Mysłakowicach nadzorował budowę kościoła, przebudowę pałacu. W tym czasie mieszkał na wzgórzu nazwanym jego nazwiskiem Roterberg (Czerwony Dworek) gdzie wybudowano willę w stylu tyrolskim – obecnie MONAR.
Karol Schinkel – architekt królewski, to on zaprojektował kościółek królewski w Mysłakowicach, ten rozebrany i obecny. Rolę doradcy pełnił przy przebudowie pałaców w Karpnikach i Wojanowie, to według jego wskazówek dokonywano zmiany w Mysłakowicach, a realizował August stuler.
August Stuler – był on architektem króla Fryderyka Wilhelma IV i to on nadzorował prace budowlane podczas przebudowy pałacu w Mysłakowicach w stylu neogotyckim.
Teodor Donat – współzalożyciel RGV – Towarzystwa Turystycznego Karkonoskiego, które wytyczało szlaki i budowało schroniska w Karkonoszach. W Mysłakowicach założyl koło RGV. W fabryce lniarskiej pełnił rolę księgowego. W 50 rocznice jego śmierci postawiono mu w Mysłakowicach kamienny obelisk, który stoi do dzisiaj w parku obok drogi do kościoła.
15. Wizyty rodzin królewskich i książęcych w Mysłakowicach w XIX w.
1835 – sierpień – król pruski Fr. Wilhelm III z małżonką - dwa razy.
1838 – czerwiec – król pruski Fr. Wilhelm III z małżonką.
czerwiec – księżna Fryderyka holenderska wraz z córką Luizą.
lipiec – następca tronu wraz z małżonką.
1839 – sierpień – król pruski Fr. Wilhelm III.
- sierpień – księstwo Niderlandów, ks. Luiza, ks. legnicka.
1840 – sierpień – król pruski Fr. Wilhelm III z małżonką
wrzesień – król pruski Fr. Wilhelm IV z małżonką Elżbietą.
wrzesień – król pruski Fr. Wilhelm IV.
1842 – sierpień – król pruski Fr. Wilhelm IV z małżonką, następca tronu Bawarii,
książę Albrecht z małżonką, książę Karol z małżonką oraz ks. Waldemar.
1844 – lipiec – księżna legnicka.
lipiec - król Fr. Wilhelm IV z małżonka i ks. legnicka.
sierpień – król pruski Fr. Wilhelm IV.
wrzesień – księżna legnicka.
1846 – wrzesień – księżna legnicka.
wrzesień – król pruski Fr. Wilhelm IV z małżonką.
wrzesień – król Niderlandów Wilhelm II.
październik - królowa Elżbieta żona Fr. Wilhelma IV.
listopad – król pruski Fr. Wilhelm IV.
1847 – czerwiec – król pruski Fr. Wilhelm IV z następca tronu.
1852 – czerwiec – król pruski Fr. Wilhelm IV z małżonką.
czerwiec - król pruski z małżonką.
1853 – wrzesień - król pruski Fr. Wilhelm IV.
1855 – sierpień – król pruski Fr. Wilhelm IV z małżonką i ks. Aleksandrą.
1860 – wrzesień – księżna Aleksandra.
1866 – sierpień – następca tronu.
1872 – czerwiec – cesarz Wilhelm I.
Wykaz mieszkańców Erdmannsdorf którzy zginęli w I wojnie światowej 1914 – 1918.
Henrich Mattern 27. Kurt Paul
Hermann Kirst 28. Gustaw Glauch
Hrich Fischer 29. Fritz Asmann
Friedrich Jentsch 30. Adolf Ulbricht
Alfred Rudolph 31. Hermann Runge
Willi Hitter 32. Est Rohrig
Wilhelm Klocker 33. Paul Hollstein
August Wehner 34. Paul Bettermann
Reinhold Tschentscher 35. Erich Unwerricht
Wilhelm Heinze 36. Wilhelm Scharf
Paul Heilmann 37. Julius Dehmel
Arthur Bader 38. Wilhelm Morbitz
Wilhel Gericke 39. Wilhelm Feige
Gustaw Friebe 40. Martin Krause
Max Kleinert 41. Richard Nicolas
Paul Ruffer 42. Wilhelm Runge
Paul husung 43. Martin Altmann
Hugo Illner 44. Hermann Langer
Robert Rothe 45. Paul Lenort
Jnes Reinhold 46. Erns Opitz
Oskar Wandel 47. Robert Mattern
Oskar Reimann 48. Erdmann Teichler
Reinhold Runge 49. Kurt Dorn
Gustaw Pleil 50. Oswald Grunder
Martin Jakel 51. Friedrich Habermann
26. Hermann Klosse 52. Richard Muller
Karl Innerbichler 27. Joseph Graf
Erwin Schulz 28. Willi Exner
Hn Kahl 29. Paul Gruber
Georg Baumhauer 30. E. Scheuermann
Arthur Flesch 31. Albert Hahn
Hermann Ende 32. Robert Lausmann
Gustaw Laukert 33. Paul Liebig
Fritz Glaser 34. Kurt Johne
August Schmidt 35. Paul Rosel
Adalbert Glaser 36. Arthur Ortelt
Otto Bonsch 37. Gustaw Konrad
Heinrich Ende 38. Hermann Menzel
Adolf Kammel 39. Hermann Geisler
Helmut Siebrand 40. Martin Conrad
Paul Menzel 41. Heinrich Brauner
Paul Dorn 42. Helmut Jannasch
Erich Wiedermann 43. Martin Geisler
Gustaw Berg 44. R. Freudiger
Henrich Pohl 45. Wilhelm Walsch
Max Exner 46. Walter Seifart
Bruno Seidel 47. Karl Schwanitz
J. Schnellrieder 48. Bruno Krugler
Friedrich Exner 49. Willi Maiwald
Alfred Marschner 50. R. Hauptmann
Paul Schmid 51. Gustaw Finger
Erich Ketzler 52. ................?
Łącznie z obu gmin Erdmannsdorf i Zillerthal zginęło w I wojnie światowej 104 mężczyzn, dla nich w parku pałacowym postawiono okazały pomnik na którym wypisano wszystkie nazwiska poległych mieszkańców.
Dalsza cześć artykułu w części 5
Myslakowice.com to niezależny, prywatny portal internetowy poświęcony tematyce Mysłakowic i Dolnego Śląska. Na stronach naszego portalu można znaleźć również informacje o zasięgu krajowym i światowym.
Wszystkie materiały, fotografie i grafiki są chronione na mocy prawa autorskiego i nie mogą być wykorzystywane komercyjnie. Przy cytowaniu na innych stronach www należy dodać aktywny odnośnik do strony myslakowice.com
Dodaj komentarz