AKTUALNOŚCI
ARTYKUŁY
OGŁOSZENIA
WIADOMOŚCI
FORUM
PRZEPISY KULINARNE
GALERIA
Łomnica to jedna z większych wsi w Gminie Mysłakowice

 Łomnica to jedna z większych wsi w Gminie Mysłakowice

Łomnica to jedna z większych wsi w Gminie Mysłakowice i Kotlinie Jeleniogórskiej. Ciągnie się od ujścia Łomnicy do Bobru na północy, gdzie sąsiaduje z Wojanowem, po drogę z Jeleniej Góry do Kowar, gdzie łączy się z Mysłakowicami. Łomnica leży na wysokości od 350 – 370 m n.p.m., ciągnąc się na długości około 3 km wzdłuż obu brzegów rzeki Łomnicy. W połowie wioski do Łomnicy wpływa Jedlica, za mostem kolejowym obok dawnego kina.



Przez Łomnicę prowadzi szosa z Jeleniej Góry do Karpnik, która krzyżuje się z drogą z Janowic Wielkich i Maciejowej przez Wojanów do Mysłakowic. Wioskę przecina linia kolejowa z 1882 roku, która prowadzi z Jeleniej Góry do Kowar i Kamiennej Góry, która w Łomnicy miała 3 przystanki w tym jedna stacja z bocznicą. W środku wsi znajduje się duży mocno już zniszczony most kolejowy, pod którym przepływa rzeka Łomnica oraz prowadzi główna wiejska droga. U podstawy mostu znajduje się żelazna tablica z datą 1897 r. upamiętniającą wielką powódź na tym terenie.

Łomnica to wieś rolnicza z dodatkiem małego przemysłu-fabryka papieru. Jeszcze w latach 70-tych było tu ponad 250 gospodarstw rolnych oraz SKR i GS. W 1988 r. ilość gospodarstw rolnych zmalała do 110, a wyłącznie z pracy na roli utrzymywało się już tylko około 50% ludności, pozostali mieszkańcy pracowali w okolicznych fabrykach. We wsi jest szkoła podstawowa i gimnazjum, przedszkole, biblioteka oraz kościół katolicki i plebania, resztki zespołu ewangelickiego zamienionego na mieszkania, remiza strażacka, kilka sklepów o różnej branży, nowa gospoda i kilka pijalni. W pałacu mieści się siedziba Stowarzyszenia Pielęgnacji Kultury i Sztuki Śląskiej które prowadzi hotel i restauracje oraz zbiera przedmioty z dawnej przeszłości które kiedyś znajdą się w miejscowym muzeum.

Łomnica to jedna ze starszych wsi w gminie, powstała prawdopodobnie pod koniec XIII wieku. Na początku XIV wieku była tu już dosyć duża wieś. Z 1366 r. zachowała się wzmianka, ...że Hans Schilde wójt Jeleniej Góry, sprzedał Nitschenowi, sołtysowi z Mysłakowic folwark w Łomnicy z lasem... W 1368 r. w Łomnicy wymieniano już kościół, który prawdopodobnie został zniszczony podczas wojen husyckich. Na jego miejscu wzniesiono w XV wieku obecny kościół, który później przejęli ewangelicy. Wieś wtedy należała do znanego śląskiego rodu rycerskiego von Zedlitzów i dzieliła się na 3 części. Na przełomie XVI/XVII wieku mieszkał tu prawdopodobnie słynny prorok Hans Rischmann, wieś wtedy stała się popularna w regionie.

Kościół parafialny w rękach ewangelików pozostawał do 15 lutego 1654 roku, kiedy to musieli go oddać pierwotnym użytkownikom-katolikom, co wywołało wśród ludności wielkie niezadowolenie. Po wojnie 30-letniej właścicielem majątku w Łomnicy został cesarski oficer włoskiego pochodzenia, von Tomagnini. W rękach tej rodziny wieś pozostawała do 1738 r. W 1720 r. na zlecenie właściciela przebudowano starszy dwór lub zameczek na barokowy pałac. Prawdopodobnie projektantem zmian był znany na Śląsku architekt Martin Frantz z Tallina. W 1726 r. z majątku płacono 1.077 talarów podatków, a chłopi płacili jeszcze 1.285 talarów. Jak z tego wynika była to duża i bogata posiadłość.

W 1738 r. majątek nabył znany jeleniogórski kupiec hurtowy płótna Ch. Mentzel, który prawdopodobnie dokonał kolejnej rozbudowy pałacu. W 1742 r. w środku wsi, na gruncie ofiarowanym przez Mentzla, zbudowano drewniany kościół ewangelicki. W 1748 r. majątek przejął jego syn Ch. G. Mentzel, który w 1750 r. ufundował okazałe założenie, z murowanego kościoła ewangelickiego oraz flankujących go po obu stronach budynek szkoły ewangelickiej i pastorówki. Pierwszym pastorem w Łomnicy był od 9 maja 1742 r. Ehrenfried Liebich, późniejszy znany poeta. Początkowo odprawiał nabożeństwa w tzw. zamku górnym, a w nowym kościele dopiero od jego poświęcenia w 6 niedzielę po święcie Trójcy Św. w 1751 roku. W 1765 r. wartość majątku Mentzla szacowano na znaczną kwotę 25.599 talarów, a mieszkało wtedy w Łomnicy 32 kmieci, 33 zagrodników i 58 chałupników, w tym 19 rzemieślników oraz 51 tzw. wolnych ludzi. Około 1777 r. we wsi, która już wcześniej była znacznym ośrodkiem tkactwa chałupniczego, założono 4 manufaktury tkackie.

Produkowano tu woale, muślin, płótno i katun drukowany w barwne wzory. Jeszcze wcześniej, bo od 1751 r. działała torfiarnia, a ubocznym efektem jej eksploatacji było powstanie w okolicy aż 36 stawów, w których hodowano karpie, natomiast rzeka Łomnica i Jedlica obfitowały w pstrągi i kiełbie. W 1786 r. we wsi były 3 folwarki, 2 kościoły, 2 szkoły i 2 plebanie (katolicka i ewangelicka), 2 młyny wodne, 4 manufaktury tkackie, bielnik, magiel, a nawet kawiarnia.

Torfiarnia zatrudniała 4 mistrzów i 18 robotników, która dawała około 1 miliona kostek torfu rocznie. W Łomnicy wytwarzano również znane w całej okolicy angielskie piwo ale. Wśród mieszkańców było 32 kmieci, 12 zagrodników i 33 chałupników. Jednak warunki życia musiały tu być ciężkie, skoro odnotowano, że w I połowie XVIII wieku znacznie nasiliło się zbiegostwo chłopów ze wsi.

Duży rozgłos zyskał mieszkaniec wsi Balzer Grimmig – wszechstronnie uzdolniony artysta, konstruktor i rzemieślnik. Zasłynął ze znajomości reguł wycinki lasów, pozyskiwania i obróbki drewna. Sam wytwarzał łóżka z baldachimem, meble, a także tapety typu angielskiego, zajmował się drukowaniem płótna, introligatorstwem, pozłacaniem, malowaniem na szkle, bejcowaniem, lakierowaniem i malowaniem mebli.

W latach 1803/1804 wybudowany został przez syna Mentzla ,obok starego pałacu dwór, zwany Dom Wdów. W 1825 r. właścicielem Łomnicy został baron Moritz von Roth. We wsi znajdowało się 185 domów, 2 pałace i 3 folwarki. W jednym z nich hodowano woły, a obora stanowiła miejscową atrakcję, polecaną do oglądania turystom. Zastosowano w niej angielski system podwójnych, ocieplanych ścian, dzięki czemu jak tłumaczono, odzyskiwano połowę ciepła. W skład majątku ziemskiego wchodziła jeszcze cegielnia i torfiarnia, a obok tego we wsi działały 3 młyny wodne, 1 młyn do mielenia kory dębowej, farbiarnia i 3 warsztaty płóciennicze. W Łomnicy były dwie parafie religijne (katolicka i ewangelicka), szkoła ewangelicka miała nauczyciela i pomocnika, zaś katolicka tylko nauczyciela.

W 1835 r. majątek w Łomnicy nabył pruski ambasador przy dworze Królestwa Obojga Sycylii, Gustaw Ernst von Kuster. W posiadaniu tej rodziny oba pałace pozostały do końca II wojny światowej tj. do 1945 roku. Wartość jego majątku w 1837 r. szacowano na 91.000 talarów. W maju 1836 r. kościół ewangelicki w Łomnicy otrzymał rządowe odszkodowanie w wysokości 10.000 talarów, ponieważ w dwa lata później doszło do podziału parafii. Od Łomnicy odłączyły się Mysłakowice gdyż tam budowano już kościół ewangelicki.

W 1838 roku nowy właściciel dokonał przebudowy pałacu według projektu architekta Tollberga, nadając mu , szczególnie we wnętrzach, cechy biedermaierowskie. W 1840 r. część dworska składała się 12 budynków, w tym były dwa pałace i 3 folwarki w których hodowano 1.000 owiec merynosów oraz hodowano woły. Wieś liczyła wtedy 178 domów. Nadal były 2 kościoły, 2 plebanie, 2 szkoły, 3 młyny wodne, 1 do mielenia kory, cegielnia, farbiarnia i aż 6 szynków. Wśród mieszkańców było 35 rzemieślników i 7 handlarzy. Torfiarnia zatrudniała 18 robotników gdzie rocznie produkowano 6.800 000 kostek torfu. Koło wioski istniała kopalnia-kamieniołom szpatu polnego (skalenia), należąca do Vielhamera i Seiferta. Dostarczała ona około 100 ton surowca rocznie po 6 talarów za tonę. .Skaleń wysyłano do królewskiej fabryki porcelany w Berlinie i innych prywatnych wytwórni. Z kamieniołomu pochodziły też piękne kryształy górskie.

W połowie XIX wieku w górnej części wsi zbudowano papiernię. W 1861 r. majątek ziemski kpt. Maxa von Kustera w Łomnicy obejmował 1.824 morgi gruntu i przynosił rocznie 2.190 talarów dochodu. Park został założony w latach 1843- 1847, czyli prawie równocześnie z parkiem w Wojanowie będącym dziełem Lennego. Charakterystyczne dla tego założenia jest szczególnie intensywne ukształtowanie terenów wokół obu pałaców przez wprowadzenie licznych ogrodowych elementów ozdobnych, podczas gdy prawdziwy park krajobrazowy, podobnie jak w Wojanowie rozciąga się wzdłuż Bobru w górę rzeki.

 

Ten rozległy park zwężający się miejscami zawdzięcza swój urok interesującemu usytuowaniu na zboczu, skąd można spoglądać zarówno na dolinę Bobru jak też znajdujący się po drugiej stronie pałacu park wojanowski. Ciekawy i urozmaicony obraz parku rozciągającego się w dolinie Bobru współtworzą – cenny częściowo stary drzewostan, pastwiska przeistoczone w łąki oraz romantycznie spiętrzone wzdłuż brzegów rzeki głazy narzutowe. Zespół pałacowo-parkowy był atrakcją turystyczną, chociaż popularnością ustępował Mysłakowicom czy Karpnikom.

W 1880 r. we wsi działały 2 gospody a w jednej z nich były miejsca noclegowe. W okresie międzywojennym w Łomnicy było już 5 gospód, tędy wędrowali turyści do Wojanowa, Bobrowa czy też Karpnik. W tym samym czasie od Łomnicy oddzielono część Dolną, przyłączając ją do Jeleniej Góry, jako osiedle pod zabudowę domków jednorodzinnych. Po wojnie w pałacu był ośrodek kolonijny, a w Domu Wdowy dyrekcja PGR-u, następnie administracja POHZ. Gdy stara szkoła niemiecka okazała się zbyt ciasna na siedzibę szkoły podstawowej, przeniesiono do pałacu. W pałacu szkoła mieściła się aż do katastrofy – zawalenia stropów tj. 1978 r.

Po tej tragedii szkołę chwilowo przeniesiono na drugą zmianę do Mysłakowic, dokąd dzieci codziennie dowożono gminnym autobusem. Po kilku miesiącach szkołę ulokowano w domu prywatnym, podejmując usilne starania o wybudowanie nowego obiektu. Wnętrza opuszczonego pałacu zostały najpierw zdewastowane przez miejscową ludność, która wycinała i zabierała belki stropowe, okna , drzwi, podłogi na opał. Strukturalny rozpad pałacu postępował bardzo szybko doprowadzając do całkowitej ruiny. W tak tragicznym stanie płac został odkupiony przez obecnych właścicieli w 1991 roku. Dobrze się stało że podobny los nie spotkał papierni, którą nie zniszczono zapewne dlatego że dawała miejsca pracy. Wnet podjęła produkcję wytwarzając 5 ton papieru na dobę. We wsi uruchomiono także młyn gospodarczy i zakład stolarski, a stan liczebny ludności zwiększył się niż przed wojną.

 

Parafialny kościół katolicki.

Gotycki kościół parafialny Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, wzmiankowany był już w 1369 r. Obecny kościół wzniesiono w końcu XV wieku, częściowo przebudowany w 1754 r., gdy powiększono okna i umieszczono hełm na wieży. Świątynia była kilkakrotnie remontowana, w końcu XIX wieku oraz w latach 1952, 1965-69. Jest to niewielka budowla z salową nawą, pokryta drewnianym stropem belkowym i prostokątnym prezbiterium, przykrytym sklepieniem krzyżowo-żebrowym.

Na osi znajduje się kwadratowa wieża, dzielona na kondygnacje, z narożami zaakcentowanymi ciosami kamiennymi. Okna wieży są w kamiennych profilach, na przedostatniej kondygnacji wyższe, o wykroju w ośli grzbiet. Wieżę wieńczy 8-boczny hełm z prześwitem. Od strony południowej dostawiona jest kruchta i zakrystia, na której murze są dwie płyty nagrobne z XVIII wieku: barona von Reibnitza i jego żony oraz krzeszowskiego lekarza Ignatza Ludwiga Fessera.

Kościół ma wewnętrzny bogaty wystrój, przeważnie barokowy, drewniane polichromowane ołtarze i drewnianą polichromowaną ambonę z XVIII wieku, renesansową kamienną chrzcielnicę z XVI /XVII wieku z drewnianą pokrywą oraz drewniany prospekt organowy z II połowy XIX wieku, drewniane i kamienne figury oraz płaskorzeźby z XVIII/XIX wieku, nieliczne meble i naczynia liturgiczne z XVIII/XIX wieku, dwie barokowe pozłacane monstrancje z XVII wieku, dwa barokowe kielichy złocone z XVII wieku, zabytkowe organy z 1836 r, trzy dzwony o nazwach: Opaczności Bożej, M.B. Częstochowskiej, Św. Franciszka (zakupione na millenium). Przy schodach wejściowych na placu kościelnym postawiono pomnik-krzyż milenijny z napisem – Boże błogosław Ojczyznę naszą-1966 r. Kościół był prawdopodobnie inkastelowany, o czym świadczy zachowany kamienny mur cmentarny z budynkiem bramnym z około połowy XVII wieku, o półkolistym przejściu, nad którym zachowały się fragmenty attyki złożonej z półkoli.

W murze przy furtce na plebanię są uszkodzone późnorenesansowe płyty nagrobne być może z początku XVII wieku. Przy murze pochowany był też H. Rischmann. Na cmentarzu stoi okazała, neogotycka kaplica grobowa z około 1850 r. Do wnętrza jej prowadzi ostrołukowy, rozglifiony portal, pod schodkowym szczytem z rozetowym oknem. Naroża frontu kaplicy flankują 8-boczne wieżyczki z ostrosłupowymi hełmami. Po bokach, nad portalem, są dwie kamienne kartusze (ozdobne ornamenty) herbowe.

Przed bramą cmentarną na skraju wysokiej terasy (balkonu) nadrzecznej stoi na wysokim, masywnym cokole, barokowa figura Św. Jana Nepomucena z połowy XVIII wieku, flankowana po bokach figurami dwóch aniołków. Obok kościoła znajduje się duża, barokowa plebania z 1767 r., remontowana w latach 1969 i 1975 r. Jest to dwukondygnacyjna, dwutraktowa budowla, na rzucie prostokąta, nakryta wysokim, 4-spadowym dachem łamanym z lukarnami. Dach jest pokryty łupkiem, okna są w opaskach oraz skromny kamienny portal o wykroju koszowym. Remontowana na początku XX w. i w 1969 roku.

Dzieje parafii katolickiej.

Katolicka parafia istniała we wsi od 1368 r., jako filialna placówka. W latach 1527 – 1655 właściciele dóbr ziemskich przeszli na luteranizm i w konsekwencji ich poddani, według zasady”cuius eius religio” musieli przyjąć nowe wyznanie. Parafia katolicka przestała istnieć, kościół przejęli luteranie, a dobra kościelne – panowie von Zedlitz. W 1654 r. luteranie zostali zmuszeni do oddania kościoła katolikom. Powolano od nowa parafię katolicką, która została oddana jeleniogórskim jezuitom. W Łomnicy odnotowano wśród ludności wiejskiej 15 katolików.

Przed 1677 r. parafia w Łomnicy uzyskała samodzielność i stała się w okolicy najważniejszą placówką kościelną. Do łomnickiej parafii należały – Łomnica i Mysłakowice, a tutejszy proboszcz administrował także Staniszów i Wojanów. Warunki były raczej ciężkie ze względu na zniszczenie ksiąg średniowiecznej parafii. Nie wzrastała liczba wiernych, którzy dość rzadko przychodzili do kościoła. W łomnickiej plebanii znajdowała się też siedziba parafii w Wojanowie.

W latach 1786 – 1945 istniała we wsi szkoła katolicka. W latach 1830 – 1929 parafia dalej miała swój dawny zasięg i nadal obsługiwała Staniszów. W latach 40 tych XIX wieku we wsi użytkowano cmentarz symultaniczny, czyli dla katolików i ewangelików. W samej Łomnicy liczba katolików ciągle była niewielka i wynosiła od 79 – 242 osoby. W 1830 r. stanowiła około 12% ludności wsi, w 1845 r. – 8%, a w 1929 r. – 6%. Po 1945 r. po nowym zasiedleniu wsi przez ludność polską, głównie wyznania katolickiego, we wsi istnieje jedna parafia pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP, obejmująca Łomnicę, Lipową i Rybną. W Łomnicy znajduje się obecnie cmentarz komunalny.

 

Zespół kościoła ewangelickiego.

Z dawnego zespołu kościoła ewangelickiego zachowały się tylko flankujące go po bokach budynek dawnej szkoły i pastorówka co tworzyło symetryczny barokowy zespół. W 1970 r. kościół został rozebrany a towarzyszące mu budynki istnieją do dzisiaj, pełniąc funkcje mieszkalne. Z tyłu na górce znajdował się cmentarz ewangelicki, obecnie katolicki.

Pierwszy zbór drewniany powstał w 1742 r. , ale nie mogła to być budowla przypominająca lub majaca nazwę kościoła. Pierwszym budynkiem spełniającym rolę kościoła, był swego rodzaju duży barak drewniany, postawiony w zawrotnym tempie, na gruntach łomnickiego górnego dworu kupca Christiana Mentzla, właściciela Łomnicy i Dziwiszowa. Nie wiadomo też czy była poświęcona dnia 3 czerwca 1742 roku i czy ta budowla w tym czasie posiadała organy. Z dużym prawdopodobieństwem można przyjąć że, z biegiem lat jakiś instrument się w niej znalazł. Po 8 latach użytkowania tymczasowego kościoła, przystąpiono do budowy kompleksu składającego się ze świątyni, plebanii i szkoły, który uwcględniając życzenia wiernych z Mysłakowic, zlokalizowany został w Łomnicy Górnej, a zaprojektowali go znajomi Mentzla Michale Weise i Hedemann. W 1751 r. ukończono budowę nowego, tym razem murowanego kościoła dla ewangelików, na gruncie podarowanym przez Mentzla. Stojący w pośrodku, nieco w głębi, kościół i oba boczne budynki wznieśli F. Mende i Ch. Reimann. Była to budowla mieszcząca do 600 osób, założona na prostokącie z 3-osiową elewacją frontową, nakryta 4-spadowym dachem łamanym. W przyziemiu miała półkoliste okna i portal, wyżej wysokie okna zamknięte półkoliście. Wewnątrz były dwie kondygnacje i drewniane empory (chór). Kościół był często opisywany ze względu na jego cenne wyposażenie, jak drewniany bogato rzeźbiony ołtarz i ambonę. Koło ołtarza stał zegar, ufundowany przez powracających z wojny 1813 - 1815 r.

Kościół poświęcono dnia 18 lipca 1751 roku, początkowo wykorzystywano stare wyposażenie, które sukcesywnie wymieniano. Jednak największą sławą cieszyły się wspaniałe organy, ufundowane przez Ch. Mentzla (syna), a wykonane w 1786 r. przez J.G. Meinerta. Z posiadanych źródeł wynika że prospekt zaprojektował fundator instrumentu, ale jednak nie ma pewności kiedy to nastąpiło. Prawdopodobnie stało się to dopiero na początku XIX wieku, gdy to za 600 talarów Ch. G. Mentzla, powiększając instrument, wyposażono go w niespotykany jak na warunki śląskie prospekt, zasadniczo różniący się od barokowych projektów Meinertów. Uchodziły za drugie po jeleniogórskim kościele łaski. Kilka lat później, w ramach przygotowań do 100 rocznicy powołania parafii ewangelickiej w Łomnicy, w roku 1838 nieznany budowniczy dokonal naprawy organów i sam wprowadzil kilka ulepszeń, w wyniku których uzyskały one 30 brzmiących głosów. W takim stanie instrument dotrwał do 1871 roku kiedy to świdnickiej firmi zlecono jej przebudowę Nowe dzieło o trakturze mechanicznej, z wiatrownicami klapowo – zasuwkowymi, liczyło prawie tyle samo glosów 28 rozdzielonych na dwa manuały i pedał. Ta sama firma renomowała je jeszcze raz w 30 lat później w 1901 roku. Instrument, którego zapewne dotknęła konkwiskata w czasie I wojny światowej cyowych piszczałek w 1917 roku, po uzupełnieniu braków szczęśliwie przetrwał do końca II wojny światowej. Po wojnie kościół był jeszcze użytkowany przez dość liczną grupę niemieckich ewangelików. Jak wynika z pozostawionych zdjęć dbali oni dobrze o swoją świątynię. Następnie na polecenie władz, do ostatniej niedzieli listopada w następnym roku opróżniony z organów, ambony, oltarza, świeczników i ławek. Ponieważ kościół jako ewangelicki popadał w ruinę stając się łatwym łupem dla szabrowników, dlatego w końcu został rozebrany w 1970 r.

W roku 1990 Wiktor Łyjak, rewidując i uzupełniając karty inwentaryzacyjne zabytkowych organów z terenu obecnego województwa podlaskiego, poprosil o ustalenie miejsca, skad sprowadzono organy obecnie znajdujace się w katolickim kosciele pw. Św. Michała Archanioła w Płonce Kościelnej koło Łap. Porównując zdjęcia i szczegóły konstrukcyjne instrumentu, stwierdzono że te organy pochodzą z Łomnicy. Czyli organy odbyły długą drogę by spod Karkonoszy znaleźć się w województwie podlaskim.

Zachowały się tylko oba boczne budynki z całego założenia. Są one 2-kondygnacyjne i nakryte 4-spadowymi łamanymi dachami. Budynek dawnej szkoły ma elewacje dzielone lizenami (brzeg, listwa) i bogatszy portal kamienny. Okna są w opaskach. Dom ten był remontowany w 1955 i 1983 r. Pastorówka nie była remontowana, dzisiaj oba budynki prezentują się dobrze i widać że mają dobrego gospodarza.

 

Zespół pałacowo parkowy.

W północnej części wsi znajduje się zespół pałacowo-parkowy. Głównym obiektem jest w nim pałac von Zedlitzów z II polowy XVII wieku, gruntownie przebudowany w 1720 r., przez von Tomagniniego, podobno według projektu M. Frantza. W obecnej postaci pałac pochodzi z przebudowy w 1838 r., dokonanej przez architekta A. Tolberga dla von Kustera, natomiast wieża pochodzi z 1841 r. Pałac jest to 2-3 kondygnacyjna budowla z poddaszem użytkowym i mieszkalnym, flankowana (z boku) od frontu wydatnymi ryzalitami (wysunięta naprzód część fasady) – alkierzami (pokój boczny, część wysunięta), nakrytymi fantazyjnymi dachami-hełmami.

Na korpusie głównym jest dach 4-spadowy, z lukarnami (małe okienko pionowe z daszkiem umieszczone w dachu w celu zdobniczym i użytkowym dla oświetlenia poddasza). Na osi jest barokowy, kamienny portal ze smukłymi kolumnami, podtrzymującymi balkon Ip. Okna są prostokątne w kamiennych opaskach. Pałac od kilku lat jest w remoncie i z każdym rokiem jest piękniejszy. Kilka komnat jest już nawet umeblowanych. W jednym z pomieszczeń na parterze znajduje się biblioteka, a na korytarzu wystawa okolicznościowa.

Obok stoi drugi pałac, zwany Domem Wdowy, wzniesiony około 1800 r. na rzucie prostokąta, nakryty 4-spadowym dachem z lukarnami. Z przodu skromny portal o koszowym wykroju zaś okna w opaskach. Pozostałe okna prostokątne. W 1997 r. zakończono remont pałacu i urządzono w nim hotel, restaurację i siedzibę fundacji. W sali na I piętrze znajdują się odkryte podczas remontu i odnowione malowidła ścienne. Całość otoczona jest parkiem krajobrazowym. Obecnie odtwarzany jest pierwotny układ alejek i nasadzeń krzewów.

 

Dzieje parafii ewangelickiej.

W latach 1527 – 1654 w Łomnicy istniała gmina luterańska, do której należał dawny kościół katolicki. W latach 1581 – 1652 działało w Łomnicy 4 pastorów. Po śmierci ostatniego w 1653 r. kościół przejęli z powrotem katolicy. W latach 1654 – 1742 po utracie kościoła, łomniccy luteranie musieli szukać innych miejsc sprawowania nabożeństw i otrzymywania sakramentów. Jeździli więc do księstwa legnickiego do Proboszczowa oraz do kościołów granicznych. Zbierali się też w okolicznych lasach, aby słuchac kazań wędrownych kaznodziejów. Takie miejsce znajdowało się pomiędzy Miłkowem a Mysłakowicami. Po zbudowaniu Kościoła Łaski w Jeleniej górze w 1709 r., utworzona została parafia ewangelicka, która obejmowała również ewangelików z Łomnicy.

W czasie pierwszej wojny śląskiej w 1742 r., delegacja łomnickich ewangelików, wysłana została do króla Prus Fryderyka II, w celu uzyskania zezwolenia na budowę zboru. Zezwolenie takie otrzymali, po czym wzniesiono świątynię, tym razem prowizoryczną. Powstał nowy system parafii do której należały jeszcze Mysłakowice. Nowa parafia nie miała dóbr parafialnych.

W 1751 r. dzieki znacznej pomocy pana lomnickich dóbr Christiana Mentzla zbudowano nowy kościół, pastorówkę i szkołę, poświęconą w 1753 r. Następnie w 1775 r. wzniesiono nową dolną szkołę. W 1838 r. od łomnickiej parafii oddzielone zostały Mysłakowice, Skiba, Suchy Świerk oraz dominium w Staniszowie. Ewangelicy mieli dwie szkoły główną i filialną. W latach 1900 – 1945 w parafii ewangelickiej prowadzono misję, w zwiazku z czym przed 1908 r. założono we wsi stację diakonis i w 1917 r. otwarto szkołę dla małych dzieci.Po 1945 r. parafi przestała istnieć gdyz ludność niemiecka została wysiedlona w 1946 r a nowi osiedleńcy byli już innego wyznania wiary – katolicy.

 

Zabudowa gospodarcza – folwark i domy użyteczności publicznej.

Na obrzeżu założenia pałacowo-parkowego i za drogą do Wojanowa, stoją rozległe murowane zabudowania gospodarcze XVIII i XIX wieku, przebudowane pod koniec XIX wieku i po 1945 roku. Znajduje się tam 8 budynków między innymi fragment dawnej obory-stajni ze sklepieniem kolebkowym, 2-kondygnacyjna oficyna (boczny budynek przy pałacu dla służby dworskiej) mieszkalna, 2-kondygnacyjny spichlerz z poddaszem użytkowym i parterowy budynek inwentarski, stodoła, kuźnia oraz parterowa oficyna mieszkalna.

Z budynków użyteczności publicznej na uwagę zasługują: szkoła niemiecka murowana z końca XIX wieku (po 1945 r. również polska szkoła), trafostacja murowana z 1911 r., strażnica i dawna remiza strażacka, murowany budynek biurowy w papierni z początku XX wieku. We wsi zachował się liczny zespół murowanych domów mieszkalnych i budynków gospodarczych z końca XIX wieku, reprezentujący przykłady budownictwa ludowego tego regionu. Zachowały się jeszcze domy murowano-drewniane i murowano-szachulcowe wszystkie jeszcze z XIX wieku.

Klaus Ullman w ostatnich latach położył duże zasługi w procesie pojednania i chronienia kultury materialnej Sudetów. Był on współzałożycielem i prezesem Verein zur Pflege Schlesischer Kunst und Kultur, działającego przy pałacu w Łomnicy, oraz członkiem Towarzystwa Przyjaciół Jeleniej Góry. Klaus Ullman był doktorem nauk humanistycznych, wydawcą wielu niemieckich publikacji o Sudetach Zachodnich, był bankierem i kierował działalnością Domu Śląskiego w Konigswinter koło Bonn.

 

Historia jednego pałacu. Nowiny Jeleniogórskie 2003 r.

Myśląc o dzieciństwie spędzonym w pałacu w Łomnicy, Ernst Gunther zapamiętał taki obraz. 23 grudnia w holu pałacu na parterze ogromna choinka, którą matka ubierała własnoręcznie. Pod choinką prezenty dla pracowników pałacu. W paczuszkach koszule szyte już w listopadzie, do których guziki, bardzo dużo guzików, musiał przyszywać mały Ernst. Następnego dnia choinka na I piętrze już tylko dla najbliższej rodziny. A później sanie, dzwoneczki, skrzący się śnieg i okna ewangelickiego kościoła w Dąbrowicy. Obraz świąt spędzonych według tradycji burżuazji europejskiej w XIX wieku.

Von Kusterowie tradycyjnie należeli do kościoła ewangelickiego, nie przeszkadzało to im jednak mieć patronat nad katolickim kościołem w Łomnicy i prywatną kaplicą obok. Podczas lata w pałacu słychać było rozmaite języki, znak, że europejscy goście, arystokraci, artyści, burżuazja, zjechali do Doliny Królów. Tak było do 1945 roku.

Po 32 latach nieobecności Ernst Gunther odwiedził z matką Łomnicę. Był rok 1976 i w pałacu funkcjonowała szkoła podstawowa. Pozwolenia na obejrzenie pałacowych pokoi, na wspomnienia z dzieciństwa, nie otrzymał. Rok 1986 i kolejne odwiedziny w Łomnicy. Tym razem z żoną i 4 dzieci. Pałac bez gospodarza, zamknięty. Przez piwniczne okienko zajrzał do środka. Przez dziurę w stropie prześwitywało błękitne niebo.

Po raz pierwszy widziałam, jak płacze – powie na Wielkanoc 2003 r. o tamtej chwili jego żona Sibylle, która nie mając polskich korzeni i nie mieszkając w Polsce, nieżle już mówi po polsku, a w Wiesbaden urządza dla przyjaciół z koła literackiego czytanie Mickiewicza, Słowackiego, Szymborskiej. Podaje wówczas do stołu bigos po polsku i chłodnik po litewsku. A podczas chrzcin w Łomnicy czyta fragment z Pana Tadeusza, ten o zamku w Soplicowie, i podawała mazurek polski własnoręcznie upieczony.

Pozytywne odczucie wolności, normalności polsko-niemieckiej nie opuszcza Ernsta Gunthera od kilku już lat. Nie umie wskazać daty przełomowej. To poczucie narastało powoli

A przecież kiedy jego syn Ulrich, świeżo upieczony prawnik z Berlina, w 1991 roku stał się współudziałowcem pałacu w Łomnicy, współwłaścicielem tego stropu z dziurą i otwartym na niebo dachem, protestował. Przestrzegał przed zmiennością historii, przewrotnością losu. W czerwcu tego roku Ernst Guther obchodzić będzie swoje 80 urodziny. Zamieszka w tym samym pokoju w Domu Wdowy, w którym się urodził. A jednak dla mnie historia tego pałacu to smutna historia losów ludzkich – powie Ernst Gunther w Wielkanoc 2003 roku przed pałacem w Łomnicy.

Wczoraj, dziś i jutro mieszają się w tych rodzinnych opowieściach o mieszkańcach pałacu von Kuster. Z przeszłości wyłania się postać dziadka Ulricha – Marka Albrechta, komendanta lotniska, który rozbił się samolotem w Trutnowie. Albo wujka Maksymiliana, który podczas powodzi w 1897 roku w Jeleniej Górze był akurat starostą. Albo cioci Lotte, która czuła się spadkobierczynią duchową Św. Jadwigi i jak rodzinna legenda głosi, miała 6 palców u nóg – jak syn świętej Jadwigi, która nosiła ogromne kapelusze, jeździła na motorze, ucząc religii ewangelickiej i malowała obrazy. Wiele jej rysunków zdobi dziś Dom Wdowy, obecnie kompleks hotelowo-restauracyjny.

Na jednym uwieczniony chłop z okolic Bawarii. Podpis von Kuster „Czy to może dziadek państwa?” pytają mniej zorientowani w historii pałacu i rodziny hotelowi goście. Teraźniejszość należy do Elisabeth i Ulricha. Jutro – do 4 ich dzieci.

To był spontaniczny pomysł ratowania pałacu – opowiada Ulrih o decyzji kupienia na spółkę z przyjacielem Polakiem rodzinnego pałacu – ruiny. Tuż po otwarciu żelaznej granicy, Sylwester 1990/91 spędził na włóczędze w okolicy pałacu. Starym kabrioletem garbusem przywiózł tu też żonę Elizabeth. W 1991 r. kiedy usłyszał wiadomość o przetargu na pałac, zdecydował się od razu. Mieszkali w Berlinie w kamienicy czynszowej i każdy grosz odkładali na kolejną belkę potrzebną do remontu pałacu. Dokupili później Dom Wdowy, prowadzą tu hotel i restaurację. Duży pałac prezentuje się już okazale, wspólnie ze Stowarzyszeniem Pielęgnowania Kultury i Sztuki Śląskiej prowadzą działalność kulturalną, organizują wystawy, koncerty, odczyty, a za parę dni Wielkanoc – na którą mama Ulricha nie może się doczekać. Stąd bowiem czerpie ona przepisy na tradycyjne potrawy polskie. Krążą pomiędzy Gerlitz, gdzie Ulrich jest sędzią, a pałacem w Łomnicy.

Elizabeth dobrze mówi już po polsku, dla Ulricha język to wciąż wyzwanie na jutro. Mała Anna potrafi płynnie przejść z niemieckiego na polski. Zresztą dzieci do szkoły podstawowej pójdą raczej do Łomnicy, bo jak mówi Elizabeth – tutaj nauczyciele wkładają w swoją pracę dużo serca. Ale później będą się kształcić w całej Europie, aby – jak ona – wszędzie się czuły jak w domu. Elizabeth chwali uprzejmość polskich celników (jest tak częstym gościem na granicy, że znają ją i dzieci dobrze, przepuszczają czasem bez kolejki, a nawet podarowali ubranko dla nowo narodzonego dziecka), narzeka na biurokrację polską, bariery administracyjne, kulejące połączenia kolejowe.

Czujemy się tu jak w domu – mówi – znamy dobre i złe strony życia tutaj. Dla nas to wszystko jedno, czy jesteśmy akurat w Łomnicy, czy Gerlitz. To jeden region, trochę na uboczu, ale we wspólnej Europie ma on szansę na rozwój. Walorem jego jest unikalny krajobraz ukształtowany przez człowieka: kompleks pałaców i parków u stóp Karkonoszy.

Historia jednego pałacu. Opowieść o rodzinie von Kuster, a może o fenomenie, jakim jest ciągłość historyczna, której nawet wojna nie może przerwać. Historia która jest potwierdzeniem zarówno złożoności, jak i wielowątkowości życia na tych terenach. I siły kultury, która została stworzona tu przez pokolenia ludzi.

Artykuł ten pt „Historia jednego pałacu” ukazał się w tygodniku „Nowiny Jeleniogórskie” w 2003 roku. Na tej samej stronie było zdjęcie rodziny Kusterów tj. Ernst Gunther Kuster – dziadek z żoną Sibylle, Ulrich Kuster z żoną Elizabeth i dwoje ich dzieci – przed odrestaurowanym pałacem w Łomnicy.

Stowarzyszenie Pielęgnacji Kultury.

W pałacu mieści się polska siedziba fundacji Stowarzyszenie Pielęgnacji Kultury i Sztuki Śląskiej - Verein zur Pflege Schleisischer Kunst und Kultur e.V. założone w 1993 r. w Konigswinter. Stowarzyszenie liczy około 200 osób z Niemiec, Polski i innych krajów, zainteresowanych ochroną dziedzictwa kulturowego Śląska. Stowarzyszenie wydatnie sponsoruje remont zespołu pałacowego w Łomnicy, który wybrało na swoją siedzibę w Polsce. W maju 1997 roku otwarto tu centrum kulturalne, założono bibliotekę, odbywają się konferencje i sympozja, mające integrować społeczeństwa Niemiec, Polski i Czech. Rozpoczęto tworzyć kolekcję muzealną.

 

Chcą ratować zabytk. Tygodnik Regionalny 2004 r. i

Przy pałacu w Łomnicy powstaje nowa fundacja” Dominium Łomnica”. Zajmuje się ona odbudową zrujnowanego folwarku. W przyszłości w jego murach ma powstać ośrodek kulturalno gospodarczy, w którym na pracę będą mogli liczyć mieszkańcy okolicznych wsi.

Inicjatorem powołania nowej fundacji są Elisabeth i Ulrich von Kuster, gospodarze pałacu w Łomnicy. W jej powstanie zaangażowanych jest kilka instytucji jak Związek Gmin Karkonoskich, Gmina Mysłakowice, wydział rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego we Wrocławiu, Powiatowy Urząd Pracy w Jeleniej Górze i Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków.

Pierwszym celem „Dominium Łomnica” będzie odbudowa znajdującego się w opłakanym stanie dawnego folwarku pałacowego – mówi Elisabeth von Kuster. Chcemy temu miejscu przywrócić dawną funkcję kulturalnego i gospodarczego centrum wsi. Według planów w obrębie zabudowań folwarcznych powstaną: stodoła ludowa, czyli miejsce, w którym będą się odbywać dożynki, majówki i inne imprezy wiejskie, muzeum dawnego rolnictwa i rękodzielnictwa, historyczna kuźnia i warsztat szklarski oraz ogród kuchenny do uprawy warzyw i ziół. W kompleksie znajdą się także kwatery dla grup i turystów indywidualnych. Jednym z celów rekonstrukcji folwarku jest także stworzenie możliwości zarobkowych dla ludności wiejskiej.

Mieszkańcy okolicznych wsi będą mogli oferować turystom produkty żywnościowe oraz wyroby rękodzieła ludowego. Miejscowi ludzie znajdą także prace w warsztatach rzemieślniczych. W dalszej perspektywie fundacja ma zamiar podejmować działania na rzecz całej Kotliny Jeleniogórskiej i Przedgórza Sudeckiego.

Chcemy szczególnie chronić krajobraz kulturowy tego terenu, czyli zamki, pałace, kościoły oraz dawne gospodarstwa wiejskie – mówi Elisabeth von Kuster. Uważamy, że są one jednym z głównych atutów gmin podkarkonoskich, mogącym się przyczynić do ich ekonomicznego rozwoju.

Będziemy także organizować dla okolicznej ludności szkolenia z zakresu pozyskiwania środków z programów unijnych oraz zakładanie gospodarstw ekologicznych i agroturystycznych. Swoją działalność „Dominium Łomnica” chce prowadzić w oparciu o darowizny od osób prywatnych i firm oraz dotacje z funduszy unijnych.

Artykuł ten ukazał się w prasie lokalnej w Tygodniku Regionalnym w 2004 roku pt. Chcą ratować zabytki. Wywiad przeprowadził Grzegorz Kędziora z właścicielką pałacu w Łomnicy Elizabeth von Kuster. Obok artykułu jest zdjęcie pani Elizy przy Domu Wdowy.

 

 

 

Przemysł papierniczy od 1945 r. – Łomnica. Rocznik Jeleniogórski. XXXIV z 2002 r.

Maciej Szymczak

U schyłku II wojny światowej zakład należał do spółki komandytowej Schleische Cellulose und Papierfabriken Ewald Schoeller. Eksploatowano tu jedną maszynę papierniczą, na której dziennie wytwarzano do 12 ton papieru. Po wojnie zakład został uruchomiony dopiero we wrześniu 1946 r., po zainstalowaniu nowego napędu. W pierwszym roku działalności wyprodukowano zaledwie 74 tony papieru, tyle co przed wojną w ciagu 7 dni, słaby wynik spowodowany był remontem.

W polowie lat 50 tych przekroczono 2.000 ton rocznie. W latach 1961/62 przebudowano maszyne papierniczą, przystosowujac ją do kalki technicznej. Nowy asortyment wymagał zastosowania znacznie czystszej wody niż ta z rzeki Łomnicy. Wybudowano więc nowe ujęcie wody na czystej rzece Jedlicy. Po uzyskaniu pełnych zdolności produkcyjnych w fabryce wytwarzano 4.500 ton papieru. Brak inwestycji w fabryce w latach 80 tych spowodował znaczną dekapitalizację urządzeń, w wyniku czego na początku lat 90 tych produkcja znacznie spadła. Po podziale KZP, przedsiębiorstwo przetrwało tylko do 1996 r. Po jego upadku, zakład został wydzierżawiony firmie węgierskiej BOKK – net, która rok później stała się jego właścicielem.

Była to pierwsza prywatyzacja w jeleniogórskim, przeprowadzona przez firmę z dawnego państwa socjalistycznego. Przedsięwzięcie to nie przyniosło spodziewanych efektów i w 1998 r. węgierska firma zbankrutowała. Zakład przejęła firma z Makowa Podhalańskiego, która uruchomiła w nim produkcję makulaturowych kształtek do pakowania jaj, doniczek makulaturowo – torfowych i opakowań na owoce ze ścieru, który jest sprowadzany z zagranicy naszego kraju.

 

 

Zabudowa wsi i budownictwo techniczne.

W Łomnicy zachowały się nieliczne przykłady tradycyjnego, lokalnego budownictwa wiejskiego, reprezentowane przez dwukondygnacjowe budynki mieszkalno – gospodarcze z 3 ćwierci XVIII wieku i z I ćwierci XX wieku., zarówno kmiece, jak i należące do uboższych warstw ludności wiejskiej. Mają one murowane przyziemie i piętro o konstrukcji drewnianej, szkieletowej, oszalowane szczyty i dachy dwuspadowe.

Budownictwo przemysłowe we wsi reprezentowały w polowie XVIII wieku dwa młyny. Jeden dominalny, położony przy młynówce połączonej z bobrem, drugi znajdował się we wsi przy kanale młyńskim zespolonym z Łomnicą. Przed rokiem 1825 zbudowano dwa nowe młyny, a w latach 30 XIX wieku powstał jeszcze jeden młyn, który w 1862 r. został przekształcony na papiernię.

Pod koniec XIX wieku wybudowano dworzec kolejowy do już istniejącej linii kolejowej z Jeleniej Góry do Mysłakowic. Na poczatku XX wieku powstała nowa szkoła. Gospoda tj. obecnie biblioteka powstała przed 1862 r. Most z zeliwnymi kratownicami nosnymi na Łomnicy to druga polowa XIX wieku. Kamienny most na Łomnicy. Kamienny przepust pod ul. Rybną z 1910 r. Krzyz pokutny przy drodze z Mysłakowic do Jeleniej góry prawdopodobnie z XV wieku.

 

Historia budowy szkoły w Łomnicy.

Szkoła Podstawowa w Łomnicy rozpoczęła pracę w listopadzie 1945 r. w dawnym budynku szkoły niemieckiej. Przez wrzesień i październik, dzieci uczęszczały do Szkoły Podstawowej w Mysłakowicach. Jednak gdy ich liczba wzrosła do kilkudziesięciu, władze lokalne zdecydowały się na otwarcie samodzielnej placówki w Łomnicy na ul. Świerczewskiego 114. Początkowano zajmowano tylko jeden budynek w którym były 4 izby lekcyjne, ale bez zaplecza z ustępami na zewnątrz. W miarę przybywania ludności polskiej i uczniów, na potrzeby szkoły zaadaptowano sasiedni budynek z którego wyprowadziła się Gromadzka Rada Narodowa do Mysłakowic. W drugim budynku urządzono kolejne izby lekcyjne i bibliotekę. Prawdopodobnie przed wojną budynek ten służył jako mieszkania dla nauczycieli.

Początkowo nauka odbywała się na jedną a później na dwie zmiany, aby wszystkim dzieciom zapewnić dostęp do wiedzy. Po 20 latach, liczba osiedleńców a co za tym i dzieci wzrosła do tego stopnia, że szkoła stała się zbyt mała i ciasna. W 1964 r. władze samorzadowe i oświatowe doszły do wniosku aby na potrzeby szkoły zaadaptować pałac, podobnie jak w Mysłakowicach. Pałac cały czas wykorzystywany był na kolonie letnie. W ten sposób szkoła otrzymała kolejny duży lokal. Teraz budynek po dawnej radzie zamieniono na mieszkania dla nauczycieli.

W tym czasie Łomnica pełniła już rolę szkoły zbiorczej, gdyz w sąsiednich miejscowościach obniżono stopień organizacyjny szkół do klas I – IV. W ten sposób uczniowie z sąsiednich miejscowości czyli z Dąbrowicy, Wojanowa i Bobrowa musieli uczęszczać do Łomnicy. Pomieszczenia – klasy w pałacu okazały się mało funkcjonalne, bardzo wysokie i przechodnie, zły stan techniczny budynku budynku, a na dodatek 3 lata później tj. w 1967 r. wybuchł pożar budynku. Wszystko to złozyło się na decyzję, aby podjąć kapitalny remont pałacu i dostosowac go do potrzeb szkoły. Jednak z powodu dużego kosztu, zrezygnowano z tego zamiaru i zakończyło się tylko na zabiegach kosmetycznych.

Pogarszający się stan techniczny budynku, a zwłaszcza pokrycia dachowego doprowadził po 10 latach tj. w 1977 r. w wakacje do zerwania się stropów w salach. Dyrektor Zbiorczej Szkoły Gminnej w Mysłakowicach Jerzy Ziemiński, podjął decyzję, aby mlodzież z klas IV – VIII, dowozić autobusem szkolnym do szkoły zbiorczej w Mysłakowicach, na drugą zmianę, zas dzieci z klas I – III, dowożono do Dąbrowicy. Zły stan techniczny autubusu szkolnego – ciągłe awarie, późne powroty dzieci do domu, a czasem nawet i pieszo – przyczyniło się do rozgoryczenia rodziców i wpłynęły na decyzję wydzierżawienia budynku mieszkalnego w Łomnicy na ul. Świerczewskiego 1 w hotelu turystycznym Bobrówka na potrzeby szkoły.

Nauke w nowym roku szkolnym rozpoczęto dnia 9 grudnia 1977 r. , uczyła się tam młodzież klas IV – VIII. W kolejnym budynku znajdowało się 5 klas lekcyjnych w których nauka odbywała się na dwie zmiany. W dalszym ciągu brak pracowni, sali gimnastycznej i innych pomieszczeń oraz wyposażenia do prawidłowego funkcjonowania szkoły jak np. w Mysłakowicach, gdzie już od kilku lat są pracownie z prawdziwego zdarzenia, gabinety pełne wyposażenia w pomoce naukowe. Stary budynek szkolny został zamieniony na mieszkania dla nauczycieli.

Po zawaleniu się pałacu, przeprowadzono ekspertyzę techniczną budynku, którego remont oszacowano na zawrotną sumę jak na owe czasy. Ponadto stwierdzono że budynek, nadal nie będzie spełniał warunków do prawidłowej pracy szkoły. Pomieszczenia bardzo wysokie, co utrudnia ogrzewanie, klasy przechodnie, brak pomieszczeń na magazyn, blok żywnościowy, salę gimnastyczną itp. Na tak wielkie zmiany nie zgadzał się konserwator zabytków, jako że jest to budynek 3 klasy. W świetle tych faktów i wynikłej konieczności, uaktywniło się natychmiastowe działanie powstałego wcześniej i borykającego się z trudnościami Społecznego Komitetu Budowy Szkoły w Łomnicy.

Jednak od pomysłu i projektu do realizacji budowy, jeszcze daleka droga. Należy tutaj zaznaczyć, że dzieki upartości, zdecydowaniu i przebojowości ludzi dobrej woli, oraz pomocy ze strony gminy i województwa a nawet Warszawy, wreszcie ruszyła budowa szkoły.

Dnia 1 czerwca 1979 r. wbito pal inauguracyjny pod nową szkołę, a wykonawstwo zlecono PBK w Jeleniej Górze. Przy powstającej szkole wiele prac społecznie wykonali mieszkańcy Łomnicy, z poważną pomocą śpieszyły zakłady pracy. Do wybudowanego pierwszego segmentu klasy dla dzieci, uczniowie wprowadzili się po 7 latach od zawalenia się pałacu tj. 10 wrzesnia 1984 r. W 1985 r. w październiku oddano do uzytku blok pracowni, po roku salę gimnastyczną i dom dla nauczycieli, a w 1987 r. blok administracyjno – gospodarczy i uporządkowano teren wokół szkoły.

Po 10 latach od zawalenia się stropu w pałacu, szkoła w Łomnicy była już gotowa w całości. Dnia 1 września 1987 r. , to właśnie tu odbyła się Wojewódzka Inauguracja Nowego Roku Szkolnego, a dla uczniów ze szkoły w Łomnicy, wreszcie w nowej i swojej szkole. Obiekt ten jest ukoronowaniem ponad 20 letnich zabiegów, a następnie pracy społeczeństwa, nauczycieli i uczniów.

Na szczególne podkreślenie i duże zaangażowanie oraz pracę zasługują na wyróżnienie: Jan Trawka, Maria Kuczaj, Władysław Urbańczyk, Jerzy Cieślik, Janina Czerwińskam Władysław Polak, Witold Węgrzyn, Jan Kuczaj, Jerzy Czajkowski, Monika Misztal, Władysław Pietruszewski, Walenty Kruczyński, Zygmunt Banasik, Danuta Postek oraz wielu ludzi dobrej woli, którzy zawsze śpieszyli z wydatną pomocą tak finansową jak i fizyczną pracą na budowie obiektu.

Opracowano przy wydatnej pomocy pani Marii Kuczaj.

 

Złote Gody kapłaństwa księdza Franciszka Madeji w 1996 r.

Dnia 19 maja 1996 r. o godzinie 17 w kościele w Łomnicy odbyła się uroczysta msza św. z okazji jubileuszu 50 lecia Kapłaństwa Ksiedza Kanonika Franciszka Madeji, emerytowanego dziekana i proboszcza w Łomnicy.

Ks. Franciszek ur. 21 stycznia 1919 r. w Woli koło Pszczyny. Święcenia kapłańskie otrzymał w Krakowie dnia 5 maja 1946 r. w 1963 r. został dziekanem dekanatu Jelenia Góra Wschód. Funkcje te pełnił przez 20 lat, będąc równocześnie Wizytatorem Katechetycznym w Jeleniej Górze i Lubomierzu przez 15 lat. Po ukończeniu 75 lat przeszedł na zasłużoną emeryturę i zamieszkał w parafii Karpacz.

Po wybuchu II wojny światowej zamknięto uniwersytet oraz seminarium w Krakowie, dlatego Franciszek udał się wraz z kolegami i wykładowcami do Wilna, licząc że tam wojska niemieckie nie dojdą. Dnia 17 września 1939 r. do Polski wrkoczyły wojska sowieckie i po paru dniach zajęły Wilno. Po wielu klopotach Franciszek przedostał się do Przemyśla, Krakowa, gdzie uzyskał mieszkanie i możliwość dalszej nauki w konspiracji. W 1941 r. został ujety przez gestapo i wysłany na roboty do Niemiec na roli u bauera w Gerlitz. Po 2 tygodniach uciekł i znowu dostał się do Krakowa i pod opieka księży misjonarzy dotrwał do końca wojny.

Po uzyskaniu święceń kapłańskich pracował jako nauczyciel gdzie uczył: religii, francuskiego i socjologii w Szkole Gimnazjalnej. W 1950 r. został proboszczem w Leszczyńcu, a w 1951 r. przeniesiony do Łomnicy, gdzie obsługiwał równocześnie kościół w Mysłakowicach. To właśnie ks. Franciszek wyszukał i sprowadził ołtarz główny do kościoła w Mysłakowicach. Poprzedni został spalony.

 

Dbają nie tylko o mury. 1997 r. Nowiny Jeleniogórskie

Małgorzata Potoczak – Pełczyńska.

Ulrich von Kuster, potomek dawnych właścicieli pałacu, pierwszy raz do Polski przyjechał w 1986 r. Zwiedził Karkonosze, obejrzał pałac, w którym urodził się jego ojciec i z ulgą wrócił do Niemiec. Ale gdy w 1991 r. gmina wystawiła ruinę pałacu w Łomnicy na sprzedaż, rodzina dawnych właścicieli pałacu zawiązała spółkę i nabyła go.

Ulrich von Kuster z żoną w odruchu emocji kupili go i rozpoczęli prace porządkowe oraz remontowe. Do 1994 r. wymieniono więźbę dachową , zabezpieczono dach tymczasowo papą, wzmocniono mury, częściowo wymieniono belki stropowe, założono nowe trawniki i alejki wokół pałacu.

W 1995 r. spółka odkupiła od Agencji Własności Rolnej drugi pałac – Dom Wdowy. I co dalej? Dr. Klaus Ulmann założył w Niemczech Stowarzyszenie do Wspierania Kultury i Sztuki Śląskiej, które liczy kilkaset osób z całego świata. Jedna trzecia członków to Polacy. Pałac w Łomnicy stał się idealnym miejscem na siedzibę i centrum kulturalne stowarzyszenia. Na tym skorzystały obie strony, bo stowarzyszenie wspiera finansowo remont „Domu Wdowy” oraz głównego pałacu.

Celem stowarzyszenia jest stworzenie w Łomnicy centrum kulturowego dla Polaków, Czechów i Niemców. Na parterze Domu Adowy działa już kawiarnia, dobiega remont I piętra, będzie tam biblioteka, sala koncertowa i pokoje hotelowe. Oficjalne otwarcie stowarzyszenia planowane jest na maj, gdzie będą wykłady, odczyty i występy. Stowarzyszenie działa do dzisiaj i chojnie wspiera kolejne remonty, kolejnych budynków wokół pałacu, obecnie to zabudowania dawnego folwarku. Fragmenty.

 

Nazwy wsi i zmiany ludności.

Nazwy wioski na przestrzeni dziejów: 1300r. – Lompnitz, 1316r. – Lomniz, 1356r. – Lampnicz, 1366r. – Lomnitz, 1512r. – Lomenitcz, 1668r. – Lomniz, 1721r. – Lohmnitz, 1765r. – Lomnitz, 1945r. – Łomnica.

Zmiany ludności e wsi na przestrzeni ostatnich 250 lat.

1786r. – 928 osób, 1816r. – 941 osób, 1825r. – 980 osób, 1840r. – 1048 osób, 1860r. – 1198 osób, 1871r. – 1203 osoby, 1885r. – 1410 osób, 1905r. – 1353 osoby, 1925r. – 1467 osób, 1941r. – 1784 osoby, 1945r. – 1844 osoby, 1970r. – 2033 osoby, 1978r. – 2178 osób, 1988r. – 2178 osób, 2000r. – 1939 osób.



administrator, 11-11-2013, odsłon: 2758
Komentowanie dozowolone wyłącznie dla zarejestrowanych użytkowników.
Konto

Login:

Hasło:


Nowe konto
Reklama
Nasze serwisy